Zakup / odkrycie / porażka roku 2022

Tak jak kiwi bez skórki - świeżo obrane i soczyste :slight_smile:

1 polubienie

5 polubień

Mam dokładnie to samo z Gerber EAB Lite. Mam wrażenie że to ostrze za parę groszy otwiera paczki lepiej niż wszystkie inne noże które mam w domu. Ulubiony nożyk odkąd go mam.

Butelki są często w promkach, kolorowe, białe, z nadrukami Pepsi.

1 polubienie

uzywam pikutkow do obierania smarowania krojenia - u mnie dziala od wielu lat (15?).
Jesyna wada - nie da sie ich naostrzyc.

I was today’s years old gdy dowiedziałem się o nożu pikutku :flushed:

3 polubienia

Zakup:

  • Portfel z Wildleather - do dzisiaj jestem zadowolony i powtórzyłbym zakup
  • Monitor LG 4K 27" - gamechanger - do domowego biura. Jest głównym winowajcą mojej absencji w biurze firmy. W pracy mam oprócz laptopa, dwa monitory BenQ FHD, coś koło 21-23" i teraz jak się już wybiorę do firmy to mi oczy krwawią nad ich rozdzielczością i przestrzenią roboczą. A sam monitor jest ekstra, wpinam jednym kablem do służbowego Lenovo, czy prywatnego MBA i już załatwione jest ładowanie, myszka i klawiatura. Do tego do domowego biura dokupiłem Xiaomi Light Bar i Podkładkę Filcową i brakuje mi tylko jakiś sensownej myszy na BT (na liście życzeń mam Logitech Anywhere) oraz klawiatury mechanicznej (tu jak wchodzę w poszukiwania, to jak już znajduję coś sensownego, albo cena kosmos, albo układ nie macowy, a nie chce mi się bawić w przemapowywanie czy inne chocki klocki).
  • Karabińczyki Nite Ize do kluczy. Tak dobry zakup, że ostatnio dokupiłem następne, plastikowe sprawdziły się lepiej niż amelinowe.
  • iPhone 14 Pro - Deep Purple, zastąpił mojego iPhone SE 2020. Żałuję, że nie było opcji mini pro, ale chyba już się przyzwyczaiłem. Aparaty są mega - w dzień, w nocy, szeroki, tele i 48mpx fotki też używam. I to był dla mnie główny selling point. Drugi to ładowarka Magsafe, oraz akcesoria takie jak powerbank Anker Magsafe 622 oraz Baseus Magsafe do samochodu. Myślę jeszcze nad popsocketem w wersji na magsafe. Do tego z gadżetów do telefonu ostatnim nabytkiem jest dbrand leather skin. Jak już się odważyłem ściągnąć po 2 miesiącach etui, to jakbym miał nowy telefon. A skóra z brand wygląda świetnie. I znów mogę używać bambusowego stojaka na telefon z IKEA. Wracając do telefonu - 120 hz ekranu nie da się od-zobaczyć, do Face ID też już się przekonałem, na co dzień mocy procesora nie widzę, ale są momenty, gdy robi kółka wokół mojego byłego SE 2020. Następna wymianka za 3-4 lata.
  • YubiKey 5C NFC - kupione na promce z cloudflare w dwupaku. Zakup z cyklu kup, podepnij i zapomnij, ale jakoś śpię spokojniej. Jedynie żałuję, że nie mogę tego do banku i do iCloud podpiąć.

Odkrycie:

  • Madera - codziennie od powrotu myślę “a jakby tak się tam przeprowadzić”. Podobało mi się prawie wszystko. Pogoda, temperatury, góry, ilość ludzi nie była przytłaczająca, góry, zieleń. Wystarczająco dzika i wystarczająco cywilizowana. Nawet woda pod postacią oceanu mi nie przeszkadzała.
  • Kinnie - gazowany napój z Malty. skórka pomarańczy, karmel, zioła i bąbelki. Uwielbiam Kofolę, ale Kinnie jest lepsze. Zwłaszcza gdy się doda procentów.
  • Playwright - framework do testów automatycznych GUI. Po gównianym cypressie, to jak objawienie. Znów lubię taski z automatyzacji GUI :slight_smile:

Porażka:

  • Malta - smród, bród, tłumy ludzi, brak zieleni i zwierząt (poza chodnikowymi srajtkami, szczurami i karaluchami). Może jakbym był najpierw na Malcie, a potem na Maderze, miałbym lepszą opinię. Byłem, widziałem, ale nie mam zamiaru nigdy więcej.
5 polubień

Znasz może coś działającego odwrotnie, tzn. chciałbym sobie nakleić coś na ładowarkę Qi, żeby działała jak ładowarki magsafe i magnetycznie przyciągała iPhone’a, AirPodsy itp.?

Niestety, nie spotkałem się z czymś takim, ale też specjalnie w tą stronę nie szukałem

2 polubienia

Ale mam przeczucie, że jedząc tą techniką troszkę włosków z tych kiwi by mi zostało na języku, a to się bardzo źle kojarzy.

Doczytałem, że ludzie jedzą kiwi w całości, ze skórką. Muszę spróbować.

1 polubienie

Z mielonymi

Nie takie rzeczy się jadło po pijaku :wink:

2 polubienia

Lub na innego rodzaju gastofazie…

A przy okazji chciałbym odnotować porażkę roku.

Garmin Edge 530 - wielkie oczekiwania i wielki zawód. UX/UI złe jak tylko się da. Rerouting tras podczas nawigacji na poziomie, którego nawigacje samochodowe nie znały 20 lat temu. W gruncie rzeczy tej nawigacji nie powinno w ogóle być - człowiek by się mniej denerwował a prawdopodobieństwo trafienia do celu po optymalnej trasie byłoby równie niskie.
Za dwie rzeczy muszę jednak Garmina pochwalić:

  1. Wysyłanie maila, do wskazanych adresatów z przebiegiem aktualnego treningu,
  2. Długość skoku na rowerze.

Ale te dwie rzeczy to trochę za mało żeby dźwignąć trud codziennego użytkowania…

3 polubienia

Odkrycie:

  • konsola Xbox series S + Game Pass - całe życie nie miałam i nie rozumiałam konsoli. Wreszcie przyszedł ten moment, że spróbowałam, no i kurcze fajne to jest. Tylko, że ja słabo widzę i muszę blisko TV siedzieć :wink:

Porażka:

  • irygator, już nawet nie pamiętam marki, ale jakiś dobry. W ogóle to nie działa na moje zęby, nic nie daje, nic nie wypłukuje, tylko uczucie nieprzyjemne jak woda leci wprost do paszczy. Oddałam teściowi i chyba zadowolony, więc widać, że to kwestia indywidualna.
6 polubień

Bo wszyscy się tak rzucają na te irygatory, a one działają tylko w konkretnych przypadkach jak trzeba wymasować dziąsła przy stanach zapalnych, czyścić kieszonki patologiczne albo jak ma się większe przestrzenie między zębami. A tak to tylko nitka. Tak samo szczoteczki międzyzębowe. Trzeba mieć na nie miejsce.

10 polubień

Zaintrygowałeś mnie tym Pikutkiem do tego stopnia, że zamówiłem dwa.

4 polubienia

Zwykle jak kupuję nowe pikutki, to dodatkowo biorę paczkę plastrów.

4 polubienia

Pikutek :top: :exclamation:

ja mam ich już tyle, że używam jako normalnych noży stołowych, tj. w komplecie z widelcem do obiadu, czy smarowania masła, ale też krojenia mniejszych rzeczy (warzywa, ser, wędlina) i nie ma sobie równych

najstarszy ma 15 czy 17 lat i jest nadal ostry - podstawa to płukanie ostrza po każdym kontakcie z kwasami typu sok z pomidora, nie wkładam takich prosto do zmywarki, bo się szybciej stępią

i to jest bardzo uzyteczny protip :sweat_smile:

3 polubienia

Chyba nigdy się nożem kuchennym nie skaleczyłem. Mam nadzieję, że ten pikutek nie przerwie tej passy.

Może i wymieniłbym noże obiadowe na pikutki ale ten produkt jest koszmarnie brzydki. Oxana by mnie zabiła :joy:

2 polubienia

Używam tych noży. Polecam. Nie mam żadnych innych.
Moja mama nie widzi dla nich sensu.
Zdania są podzielone.

1 polubienie