NAS — nasze doświadczenia, zastosowania i pytania

Ostatnio w pewnym z wątków został poruszony temat NAS-a (Network Attached Storage). Zachęcam wszystkich zainteresowanych tematem do przykucowania, a wszystkich chcących poznać temat do zadawania pytań. Nie jestem w żadnej mierze ekspertem, ale chętnie podzielę się doświadczeniami i może w czymś doradzę. Na pewno mamy tutaj więcej osób bardziej wykwalifikowanych, którzy z chęcią się udzielą. :slight_smile:

Poniżej linkuję do konwersacji.




@luke-g, pozwól, że od od razu odpowiem w tym wątku. Uważam, że niezaprzeczalną zaletą NAS-a jest właśnie izolacja od warstwy niskiego poziomu. Nie jest to w w zamyśle w żaden sposób maszyna deweloperska, a urządzenie dedykowane pod storage i backup, które jednak jakieś małe możliwości pod deweloperkę udostępnia. Interakcja z systemem przebiega przy użyciu aplikacji webowej bądź mobilne. Share-owane przestrzenie montujesz bezpośrednio w swoim komputerze. Masz sporo możliwości konfiguracji, zabezpieczenia udostępnionych folderów, nadanie praw dostępu i uprawnień. Wszystko z wysokiego poziomu. Synology oferuje dość bogaty zestaw dodatków, który m.in. może wspierać developerkę: php, docker, sql, git, etc. Ja jednak mimo wszystko traktuje to jako backupowe rozwiązanie i wolę wyizolować te odpowiedzialności do maszyny, która spisze się w tym celu lepiej. (W moim przypadku Mac Mini czy dawniej płytki RP i inne.)

ps. Orzeszku, nie wiedziałem jak wydzielić wątek z wątka, więc założyłem nowy i podlinkowałem. ¯_(ツ)_/¯

3 polubienia

W moim przypadku Qnap robi za Backup, sewer plików, serwer www. Ma wyjście HDMI więc robi również za odtwarzacz multimedialny z Kodi na pokładzie. W planach uruchomienie kilku kamer do monitoringu w razie dłuższego wyjazdu. Problemem jest mój zmienny IP, ale dzięki usłudze QnapCloud mam stałą domenę xxxxx.myqnapcloud.com. Można również podpiac ssl. Bardzo intuicyjny panel sterowania przez www oraz aplikację na iOS i Android. Obsługa plików, odtwarzacz, również przez dedykowane aplikacje na wspomniane systemy. Przez usługę QnapCloud prosty dostęp w sieci lokalnej jak zdalny, więc jak na serwer plików przystało mam do niego stały dostęp z każdego miejsca na ziemi. Ktoś pytał o ilość RAM, otóż przed zakupem trzeba sprawdzić dokumentacje danego modelu gdyż jedne pozwalają na zmianę czy dołożenie kości, a inne maja pamięć wlutowaną na stałe. W moim przypadku mailem 2Gb i udało mi się rozszerzyć do 16GB. Sprawa druga to procesor, warto kupić nas z Intelem, nie warto się pchać w serie ARM, chyba ze chcesz wykorzystywać sprzęt tylko jako backup i serwer plików, ale jeśli chcesz coś transkodować, virtualizowac czy uruchomić monitoring to niestety trzeba dołożyć szekli. Jest jeszcze sprawa bezpieczeństwa, im mniej usług uruchomionych na Nas które pozwalają na dostęp z zewnątrz tym bezpieczniej. Dlatego mam drugiego Nasa, starszy model i on jest całkowicie odcięty od internetu, włącza się tylko w weekend, robi backupy i się wyłącza.

2 polubienia

No ja chyba właśnie pójdę w NASa opisanego przez @venedie, bo wygląda to właśnie jako narzędzie, które powinno spełnić wszystkie oczekiwania. W dodatku jest miejsce na NVM kości, coby zrobić mu dobry cash. Pewnie sam włożyłbym 2x 512GB i 5x 4-5TB.
W domu kładę sobie już 10gbe kabel, ale pytanie do Was czy ma sens ładować się w switch 10gbe na tym etapie, bo:

  1. Nie ma ‘domowych’ 10gbe dobrej jakości. Są tylko takie rack’owe po min 2.5k.
  2. Jak jest w przypadku takich NASów po 1Gbe przy zastosowaniu link aggregation? Sieć nie zapycha się? 1gbe to jak na dzisiejsze standardy to bieda. Przynajmniej teoretycznie lepiej by było mieć kompa na 10gbe do switcha, z którego potem 2x 1gbe do NASa, ale tak ja pisałem w pkt 1 ceny switchy na razie są z dupy.
1 polubienie

@luke-g jeśli zależy Ci na 10Gbe możesz się rozważyć QNAP TS-453BT3 lub serię TS-x53B. 453BT3 ma od razu kartę rozszerzeń z 10Gbe i 2x SSD M.2 (niestety bez NVMe). Natomiast x53B można rozszerzyć o kartę z 10Gbe i 2x NVMe. Minusem jest RAM ograniczony do 8GB.
U siebie mam TS-453B, spisuje się świetnie jako back-up oraz chmura. Interfejs przez web jest bardzo przyjemy, wszystko jest oparte o oddzielne aplikacje/moduły, całą konfigurację można wyklikać. Możliwości jest tak dużo że żeby wszystko skonfigurować tak jak będzie Ci pasował, trzeba nad tym posiedzieć.
Na NAS możesz np. uruchomić maszynę wirtualną, docker, serwer www lub inne środowisko dev i na nim się bawić, ale tak jak wspomniał @venedie takie rozwiązanie niesie ze sobą pewne ryzyko.
Nie miałem styczności z Synology ale przypuszczam że możliwości tych sprzętów są podobne. Dla mnie QNAP wygrał głównie ze względu na USB-C.

PS: To mój pierwszy post na forum więc: Dzień dobry :smiley:

6 polubień

Zacytuje samego siebie :grin:

Miałem kiedyś QNAPa w wersji na jeden dysk, TS-112 czy jakoś tak. Z czasem po prostu stał się mało wydajny i trzeba było zmienić sprzęt na coś nowszego, bezpieczniejszego i o większej promieniście.
W zeszłym roku kupiłem sobie blaszaka FUJITSU P910 TOWER G640 za 350 PLNów do tego dołożyłem jeszcze 8GB RAMu (teraz mam 16GB) + 3x2TB Toshiba w RAIDZ1 (tak wiem, nienajlepszy wybór, planuje upgrade dysków na jakieś “serwerowe”) + FreeNAS i jak dotąd jestem mega zadowolony.
Do domowego zastosowania jest w sam raz. Dodam tylko, że z serwerem wszystko łączy się po WiFi jak dla mnie działa dobrze.
Uważam, że takie rozwiązanie nadaje się praktycznie dla każdego. Co prawda FreeNAS wymaga odrobiny konfiguracji ale Nie jest to szczególnie skomplikowany proces a w sieci siej sporo poradników.

1 polubienie

No to ja zamieszam jeszcze bardziej :slight_smile:
Zastanawialem sie na kilka ladnych lat temu czy isc w dedykowany NAS (Qnap, Synology, inny) czy bawic sie sam.
Zdecydowalem sie na to drugie rozwiazanie (lubie wyzwania). Kupilem microserver HP. Wtedy byl za jakies £140 plus dyski i postawilem FreeNas. Roznorodnosc modolow, postawienia Jail (takie micro VM na BSD) i ogromna swoboda configuracji, plus fantastyczny raid (RAIDZ) przerosl moje oczekiwania.
Od kiedy postawilem i wlaczylem, to dziala. po prostu dziala.
Notka - niestety nie jest to plug and play. Trzeba ciut posiedziec. Ale moim zdaniem warto.

2 polubienia

Też kiedyś rozważałem Qnap, ale jakoś Synology do mnie bardziej przemawiało i cieszę się z tamtego wyboru, choć w dzisiejszych czasach na pewno obie marki oferują sprzęt i usługi na zbliżonych poziomach.

W Synology również można wygenerować swój QuickConnect ID, który umożliwia zewnętrzny dostęp. Bardzo duża zaleta obu systemów.

@luke-g mnie 2x256 na razie w zupełności wystarcza. Spróbuję później wyciągnąć jakieś statystyki.

@Avaye Witamy w rodzince!

To jest akurat mega. Jest możliwe bezpośrednie połączenie pod komputer i tym samym z NAS-a zrobić DAS-a?

Szanuję wszystkich zebranych tu kuców za FreeNAS. Poważnie. Mi nigdy nie wystarczyło odwagi i motywacji żeby pójść w to rozwiązanie. Z perspektywy czasu doceniam jednak Synology za wygodę postawienia, konfiguracji i korzystania. Przed FreeNAS i innymi podobnymi rozwiązaniami zawsze wzbraniała mnie obawa o mękę z update-m takich rozwiązań i ich rozwojem.

2 polubienia

Nie bede ukrywal. Latwo nie bylo na poczatku. Trzeba miec troche wiedzy o BSD, albo duzo samozaparcia w szukaniu rozwiazan w internecie. czasami jedno i drugie. Plusem jest jednak ze tak naprawde robisz aplikacje dokladnie tak jak ty chcesz.
Po ustawieniu wszystkiego, o reszcie zapominasz. Co jakis czas update do nowszej wersji patch i hula. Caly czas nieprzerwanie od kilku ladnych lat. Ale to tez mysle ze zasluga sprzetu i dyskow. Nie wiem czy standardowy skladak byl by rowniez taki odporny.

1 polubienie

Tak, właśnie do tego można wykorzystać USB-C, konfiguracja jest identyczna jak przy łączu sieciowym. TS-453BT3 ma dodatkowo interface Thunderbolt™ 3 więc z MacBookiem lub innym sprzętem z tym standardem uzyskuje się naprawdę dobre wyniki. Tutaj jest porównanie 453BT3 vs 453B. Jakbym miał się teraz decydować na NAS to wybrałbym 453BT3, ale nie wiem co nowego się pojawiło na rynku i może są już lepsze rozwiązania z T3.
Minusem połączenia przez USB-C w tych NAS jest umiejscowienie portu z przodu.

Przed dedykowanym NAS miałem postawione Raspberry Pi z dyskiem 2TB i łączyłem się przez SMB. Rozwiązanie było fajne ale po paru latach zaczęło być niewystarczające ze względów bezpieczeństwa danych oraz ilości miejsca. Więc przyszło do zmiany.

1 polubienie

Ja osobiście nigdy nie miałem styczności z BDS (choć z linuxem jestem lekko zaznajomiony) i brak znajomosci systemu niekoniecznie mi przeszkadzał.
Wszystkie opcje FreeNASa można wyklikać a tak na prawdę podstawowa konfiguracja jak tworzenie poola i konfiguracja SMB to Nie jest jakaś specjalistyczna wiedza.
Choć oczywiście gotowe rozwiązania jak QNAP czy Synology są prostsze w konfiguracji i tego nie da się ukryć.

1 polubienie

W zasadzie moja wypowiedz byla znacznym uproszczeniem, przyznaje.
Zgadzam sie, podstawowa konfiguracja czy to FreeNas czy Openmediavault jest bardzo prosta. Configurator prowadzi Cie za raczke i jest stosunkowo prosto i latwo.
Schody troszke sie zaczynaja jak dochodza moduly i ich configuracja. Niektore z nich sa tak napisane ze intuicyjne wcale nie sa.
nastepny level to uruchomienie Jail i zrobienie cos na nich. ja na przyklad mam Jail na ktorym zainstalowalem MySQL ktory robi za baze dla Kodi.
To juz wymagalo troche zabawy :smiley:

1 polubienie

To może i ja się wtrącę😊 Nie tak dawno również zastanawiałem się czy iść w rozwiązanie gotowe czy własnego NASa. Ostatecznie wybrałem rozwiązanie Odroid HC2 + OMV. Układ te nie posiada kieszeni na dwa dyski, ale uznałem że rolę zapasowej kopii będzie pełnić stary dysk zewnętrzny na USB. Wydajność układu przewyższa podstawowe NASy że stajni Synology i Qnapa. Same możliwości OMV są bardzo rozbudowane. Aktualnie zastanawiam się nad tym konteneryzacją i dodatkowo połączyć z prostym Smart Home.

2 polubienia

Ja od lat bije sie z myslami czy kupic NAS. Niestety ceny NAS moim zdaniem sa znacznie wygorowane, a bardzo czesto mozna tam wlozyc tylko 2 dyski i jest jakis limit na ich maksymalny rozmiar (np max 1TB). I tak od lat chyba 10 mialem Debiana, zmienialem tylko podzespoly, w miedzyczasie zmigrowalem 32->64 bit.
Ostatnio jednak sie przelamalem i zainstalowalem OMV. Nie powiem, calkiem mily interfejs, choc liczylem na cos bardziej dopracowanego. A tymczasem co i rusz sa jakies klopoty, np zalozylem uzytkownika z linii polecen i OMV juz go nie widzi. Dyski podmapowal nie w /mnt tylko /srv a nazwy katalogow to UIDy dyskow (dopiero jak nadalem dyskom nazwy to sie zmienily na normalne). Dyski montowane w trybie nie umozliwiajacym uruchamiania z nich programow (ustawilem home katalog uzytkownikowi na takim dysku…). SSH ma wylaczone domyslnie tunelowanie, a uzytkownik inny niz root ma zupelnie wylaczony dostep po SSH. Docker obslugiwany jest przez OMVExtras, ktore nie sa w standardowym systemie, tylko w jakims osobnym repo.

Byc moze FreeNAS jest bardziej dopracowany, OMV jednak polecilbym tylko jakims totalnym laikom, ktorzy chca wysharowac dyski i nic wiecej. Heavy user bedzie sie frustrowal, szukajac rozwiazan w GUI na rzeczy oczywiste w linii komend (aby dodac user z konkretnym UID trzeba sobie napisac plik do zaimportowania…)

Uzywam FreeNAS od lat. Postawilem na mikroserwerze HP chyba 4 lata temu. Ustawilem wszystko jak chcialem i zapomnialem. Dziala 24/7. zadnego problemu z udostepnianiem, uzytkownikami i tak dalej. po prostu dziala.
OMV ma mozliwosc uzywac Dockera, ta wersja FreeNAS ktora mam ma tylko BSD jails. takie mikroservery virtualne.
Chodzi super, ale trzeba troszke podlubac.
Nastepny problem to taki ze niektore moduly maja zadko update. Albo niektorych w ogole nie ma.
jednak to mi w sumie nie przeszkadza. FreeNAS ma wszystko co potrzebuje i jest stabilny jak skala

Tak. Jest bardziej dopracowany. Mój serwer działa co prawda nieco ponad rok i jak do tej pory nie było żadnych (większych) problemów poza awarią jednego dysku i odtworzeniem RAIDZ1. Wszystko można sobie ładnie wyklikać w przeglądarce. Polecam niezmiernie zwłaszcza, że ZFS zapewnia spor bezpieczeństwo w przechowywaniu danych bez konieczności posiadania kart obsługujących sprzętowy RAID.

Niestety Docker to podstawa, więc będę się męczył z omv

Zobacz nowa wersje FreeNas ta “mniej stable”
Ona tak naprawde jest mocno stabilna, ale wiem ze jeszcze pracuja nad interfacem. Update z mojej wersi do tej skonczy sie katastrofa (testowalem), ale nowka sztuka od 0 powinna dzialac bez zadnych problemow.
Pamietaj, to nie jest linux tylko FreeBSD, a to ma znaczenie jezeli chodzi o stabilnosc servera

Znam historie BSD i jego przepisanie od zera wiec stabilnosc to na pewno mocna strona, ale Docker jest mocno powiazany z Linuxem, i pytanie jak dobrze to jest zrobione? Bo np na Windows czy MacOS Docker niby dziala ale pod spodem to jest VM, wiec bez sensu

Mam wrażenie że nie widziałeś maca na oczy? :grinning:

U mnie działa natywnie, nie emulując Linux.

Pracuje od kilku lat na codzien. Jesli ci sie wydaje ze dziala bez emulacji to… ci sie wydaje :smiley: