👌 Ten pozytywny temat

Ja wypisałem się z Twittera. W założeniu miało to być dla mnie źródło informacji, a skończyło się jako substytut Facebooka. Nie będzie mi dane bezpośrednio doświadczać orki Patryka Słowika na silniczkach, ale liczę na to że prędzej czy później te co bardziej smakowite perełki wylądują tutaj.

2 polubienia

Powiem Wam, że już dobre trzy, może cztery tygodnie trwam w moim postanowieniu “nie wolno ulec pokusie ciekawości i wbrew sobie zaglądać co jakiś czas jak tam Mazurek albo Stanowski niszczą Polskę” i TAK TRZEBA ŻYĆ. Jest wspaniale. Bez nerwów, bez goryczy, bez wymachiwania pięścią do telewizora.
Naprawdę bardzo polecam tym wszystkim, którzy nimi gardzą, ale co jakiś czas wpadają się podenerwować. Ja jeszcze dodatkowo sobie zablokowałem KS na Twitterze, który z uporem maniaka jego głupie wpisy próbował wcisnąć mi w gardło.

Życie bez Mazurka i Stanowskiego to dobre, spokojne życie. Bardzo polecam.

13 polubień

Nawet nie wiem co zyskuje, bo nie mam pojecia kim oni sa :smiley:
Musze zaczac ich ogladac, zeby sie dowiedziec?

2 polubienia

jeśli chcesz ich poznać to… tak?

Chyba, że wystarczy Ci to co napisał @piotrek69 wtedy… nie.

Żeby tylko takie dylematy w życiu!

4 polubienia

Nie używam Twittera, FB odstawiłem kilka miesięcy temu, i jestem szczęśliwym człowiekiem :slight_smile:

Ostatnio brałem udział w badaniu CBOS, i na pytanie o stopień popularności części polityków z przyjemnością odpowiadałem “nie znam”

2 polubienia

Chyba nie. Jakby byli w kregu moich zainteresowan, to bym wiedzial kim sa.

:ox::poop:

4 polubienia

Tak to jest jak Martin próbuje być krawędziowy w każdym temacie, że zaczyna się gubić w zeznaniach

2 polubienia

8 polubień

Po prostu nie skojarzyłem nazwiska ¯_(ツ)_/¯

Co chyba dobrze świadczy o tym, że mocno wyparłem. Musiała być trauma.

I w sumie wiem dlaczego - jeden to ten pisowczyk z RMF a drugi to ten od zamykania się w rozgrzanym aucie.

Zgadzam się. Życie bez nich nic nie traci.

Trochę pozytywne, a trochę zdobycz elektroniczna. Przed chwilą zakończył się transfer domeny za którą polowałem jakiś czas temu – trzyliterowa z nazwiskiem w rozszerzeniu .me.

Nie wiem z jakiego powodu sprzedający wystawił ją za taki bezcen. Cena pierwotna wynosiła ponad 100-krotność tego co zapłaciłem. A było w tej cenie bardzo dużo zer :no_mouth:

11 polubień

brawo Ty:)