Altered Carbon

Kontynuując dyskusję z :movie_camera: Wąsate polecajki Netflixa:
Oglądam kolejny sezon. Jestem w połowie drugiego odcinka i nie mogę się nadziwić jak bardzo udało im się namieszać. Tak jak pierwszy sezon był zmodyfikowany tak drugi to jest zupełnie nowa historia. Postacie powtykane w nowe miejsca, w nowych rolach. Serio to wygląda tak jakby wzięli dwie kolejne książki i wrzucili je do miksera. Ma to swój urok, bo naprawdę nie wiem co się dzieje i oglądam dzięki temu historię, której nie znam. Ale ten sezon nie zasługuje na określenie “na podstawie powieści”. Mogłoby może być “inspirowane powieścią”.

1lajk

Obejrzałem pierwszy odcinek drugiego sezonu i mam dokładnie takie same odczucia.

No bo to trochę tak właśnie jest w książkach. Każdy tom jest dokładnie o czymś innym. Łączny jest tylko główny świat (bo planety są zupełnie inne) i „postać” Takesi (w „” bo on może być w innych ciałach i wizualnie to się może nie spinać). Jeszcze nie obejrzałem ale przeczytałem książki i tam masz dokładnie takie samo wrażenie.

Serial jest fajny, ma swoj klimat, ale mnie osobiscie nie porwal. Byc moze dlatego ze sam pomysl stosow jest troche nielogiczny, i wciaz mnie to boli. Ale wizualnie jest naprawde super.

jestem po trzech odcinkach drugiego sezonu i wydawało mi się, że po prostu nie pamiętam za dużo z drugiego tomu książki - czytałem go prawie rok temu, ale okazuje się, że to jednak scenariusz jest pomieszany…

jak widać nieprzypadkowo nie nazwali tego Broken Angels jak książkę, tylko Altered Carbon season 2…

No nic, nie przeszkadza mi to, obejrzę do końca i dopiero ocenię. Nawet jeśli będą spoilery z 3 tomu, to przeczytam go z wielką chęcią, tak jak planowałem.

Zbingowałem wczoraj cały sezon jadąc 8h w pociągu. No fajnie wszystko, ale uczucie zmiksowania dwóch książek jeszcze silniejsze, włącznie z zakończeniem. Ktoś kto czytał książki bez problemu wyłapie inspiracje z dwoch ostatnich książek. Ale właściwie nic nie jest na swoim miejscu.

Nie ma. Nie ma jak żeby były. Ewidentnie bardziej nawiązywali do trzeciego tomu niż drugiego, ale historia tak odjechała od książek, że nie ma tam absolutnie żadnych spoilerów. Będziesz miał tylko to samo/odwrotne uczucie niż ja, tzn “hej, wiem skąd ta postać, ale to przecież nie tak było”

1lajk

No to super, dwie opowieści w cenie jednej XD

BTW. chyba mnie ominęła informacja o Altered Carbon: Resleeved, tymczasem już 19.03 na Netflixie

https://www.netflix.com/title/81001991

2lajki

Też nie miałem pojęcia.

jeeeeeeżu! Cudownie! To jest książka pod dobre anime napisana! Ja w zasadzie trawię tylko anime traktujące o si-fi (gits, evangelion, db <- ;]) i nawet podczas słuchania książek w zasadzie obrazy jakie mi się w głowie pojawiały były raczej narysowane kreską niż jako fabularne postaci. Trzymam kciuki za tą produkcję!

2lajki

już w najbliższy czwartek!!! https://youtu.be/HmDxxoFslzs

Czekam bardzo bo 2 sezon mnie tak rozczarował, że straciłem w ogóle miętę do tego uniwersum. Tak ro rozmydlili, paćka emocjonalna, walki bez sensu. NIC tam się nie trzymało kupy. Scenariusz tak rozwalony, że nawet czytając książki momentami się pogubiłem i traciłem co jest sednem sprawy. Rozwiązania problemów tak naciągane…
A core wszystkiego w zasadzie nie ujęte. Rozżalony jestem bardzo…

A wisienką na torcie jest beznadziejny casting. Bohaterowie są w ogóle nie wyraźni, nie przykuwają uwagi, nie utożsamiam się z nimi. Najbardziej chyba z Poe co jest lekką ironią losu.

2lajki

twoj blad bo czytales ksiazki :wink:

1lajk

Ależ się zgadzam. Sam nie czytałem książek, serial jak wychodził 1szy sezon totalnie mnie ominął. W ostatnim tygodniu w końcu siadłem i obejrzałem. 1szy sezon zajął mi z 2 dni, za to kolejny był na tyle bezpłciowy pod względem akcji, bohaterowie dużo mniej ‘lubialni’, że nie skończyłem. Zostawiłem po 4 odcinkach i chyba nie wrócę. Mam nadzieję, że anime będzie spoko, bo koncepcja świata bardzo mi się spodobała.

ja z kolei z kreskowek wyroslem, ale nie hejtuje, po prostu nie ogladam

dzięki temu mogłem się w tym w miarę połapać.
Ja się nie odwołuje to tego, że scenariusz nie trzyma się książki tylko on się sam siebie nie trzyma. Ale to jeszcze możnaby przełknąć gdyby bohaterowie byli magnetyzujący. A ja nawet nie wiem po co jest ta cała rewolucja i nie kupuję dlaczego ona chce zniszczyć to co sama zaczęła.
Skasowałem kilka zdań napisanych wcześniej z opisami pozostałych niespójności bo nie chce spojlować za bardzo a jednocześnie ryj szkoda strzępić.

Ja poproszę tą “bajkę”!

A jak z kreskówek wyrosłeś to polecam “animacje”. Na początek Love Death + Robots

4lajki

obejrzalem 2 odcinki i tyle, takie sobie

Kiedyś mi mignęło, że będzie jakaś animacja. Zapowiada się dobrze.

Po pierwszej części stwierdziłem, że odpuszczam drugi sezon. Książka może nie jest wybitna, ale ma dobry klimat i ciekawy świat. No i trzyma się kupy. Niestety serial skopali. O ile klimat jest ok. to scenariusz według mnie poległ, niestety.

1lajk

Każdy odcinek Love, Death + Robots jest inny, stworzony w innym stylu i przez inne studio (jest też jeden polskiej produkcji!) więc nie warto oceniać po tylko dwóch obejrzanych, bo kilka jest naprawdę bardzo dobrych i może nie na nie akurat trafiłeś…

1lajk

ja po prostu nie przepadam za kreskowkami, a jest tyle fajnych rzeczy, ze szkoda czasu na cos co mi nie pasuje

1lajk

już jest

https://www.netflix.com/title/81001991

2lajki