W jakim świecie z gier chcielibyśmy zostać na zawsze? - Nagrany #32

:video_game: Andrzej się kaja (Kayah). Zmieniamy system wsparcia podcastu na Patreon (Nagrany is creating podcast o grach wideo | Patreon) i tak już zostanie. Już od 3$ miesięcznie możesz zostać Mecenasem tego podcastu i otrzymać dostęp do bonusowych treści dla Patronów.

A w odcinku porozmawiamy o świecie z gier, w którym moglibyśmy zamieszkać na stałe. Lub najbardziej chcielibyśmy go zwiedzić. Dzięki @Wittosuaff a wsparcie i sugestię fajnego tematu.

:speaking_head::microphone: Możesz słuchać nas także w formie audio tutaj:

2 polubienia

Dzięki chłopaki. Spoko odcinek. Fajny temat… Oh wait.

A tak na serio to na prawdę się nie spodziewałem, że z tego może cały odcinek wyjść. I mam nadzieje, ze inni się mocno nie wkurzą, że zmarnowałem swoje życzenie do złotej rybki.

O to, że @pawelorzech pojdzie w pokemony to się mogłem założyć. @6ghost9 mnie zaskoczył bo lubię świat TLOU ale bym się chyba nie odważył. Ale to człowiek dla którego casualowe gry to marnotrawstwo czasu XD. @AndrzejKotarski to pod tym względem moja bratnia dusza.

Może jeszcze od siebie dodałbym kolorowy nocny świat NFS underground.

A słuchanie podcastu z samego rana grozi fikołkami mózgu w tym stylu:

Kto przesłucha początek odcinka ten zrozumie

8 polubień

Już zrobiłem odpowiedni edit w opisie odcinka na forum :wink: Mem kontent jak zwykle wysokich lotów.

Ja nie ukrywam, ze Wojta wybór jest dla mnie największym zaskoczeniem, bo wolność kocham i rozumiem.

Ja nie wiem, czy był jakaś gra, która w ten świat prowadziła, ale oprócz wyboru @AndrzejKotarski , to najchętniej bym żył z hobbitami w Shire :slight_smile:

3 polubienia

Ja yo nigdy specjalnie do Władcy Pierścieni to nie-e.

1 polubienie

Po przesłuchaniu odcinka właśnie mysle sobie ze NFS to byłby super wybór. Dużo kasy, szybkie bryczki i dobry soundtrack. Czego więcej?

A do @6ghost9 to ja się zastanawiam czy jak bys grał w TLOU bez muzyki w tle to czy taki sam efekt? Mnie ten świat zwyczajnie dołował…

Jestem teraz na etapie RDR2. Oj boy! Tam się przenieść. Dzika przyroda, wolność, dużo kasy (wink wink), pokerek w każdym mieście, przestrzeń i spanie pod gwiazdami! Ja się wychowałem na czytaniu Karola May’a i Alfreda Szklarskiego wiec byłoby to spełnienie dziecięcych marzeń. Tylko te choroby…

7 polubień

Intensywnie o tym myslalem. Bo tam połacie pięknego terenu chwytaj za serce. Jednak miejscowość St Denis, szczególnie widziana z dystansu, przekreśliła kandydaturę.

1 polubienie

Jak doszedłem do momentu w fabule ze odkryło się to miasto to tym bardziej doceniłem ta jazdę na koniu, przestrzenie. Na zasadzie kontrapunktu. Wcześniej mnie dobijało ze z każda pierdoła trzeba pokonywać piekielny dystans. Po St Denis przestałem narzekać :slight_smile:

Nadrabiam odcinki. I powiem, że ja to oczywiście bym chciał żyć w świecie Cyberpunk 2077. Olać znikome możliwości przeżycia, olać zatruty świat, brak ptaków i brak motocykli (poza jednym) na ulicach. Zawsze byłem zauroczony światem CP i tam bym się właśnie osiedlił.

EDIT: Po grubszym zastanowieniu wymyśliłem świat, w którym raczej bym się nie chciał znaleźć - Death Stranding. Cudownie się w to grało i jest to moje TOP 10 gierek ale życie w tym świecie byłoby lekko do dupy. Umieranie w tym świecie też by było do dupy. O ile w świecie CP po śmierci raczej nic Cię nie czeka to w DS Cię czeka… i to może być jeszcze bardziej do dupy niż sama śmierć.

5 polubień