O pracy i pracowaniu

Zwykle jest to raz do roku - czwartek-piątek. Pracujemy do 10 w czwartek = jedziemy na miejsce, zabawa itd., nocleg i powrót koło 12 w piątek. I wtedy nie ma już pracy w piątek (odbite 8 godzin)/

Nikogo nie zmuszamy, ale 90% bardzo chętnie jedzie. Takie podejście wydaje się być uczciwe :slight_smile:

1 polubienie

Po prostu na nie nie jeżdżę. Jeszcze się nie zdarzyło aby ktoś miał jakieś ale. Nie ma tego w obowiązkach więc nie muszę jechać. Zresztą nie ma czego żałować, bo zazwyczaj po powrocie wysłuchiwałem, ile kto wypił, i jak bardzo się upodlil. U bieżącego pracodawcy co prawda jest spokojniej, ale i tak wolę sam wybrać, co robię w wolnym czasie.
Dla mnie najskuteczniejszy team building to regularna podwyżka.

6 polubień

Dla mnie jest to okazja by wyspać się bez desantu dzieci i zjeść na śniadanie dokładnie to co chce i tyle ile chce. :wink:

3 polubienia

Porobiłem screenshoty, będę używał jak zaś będą tu latać teksty o roszczeniowym GenZ i “płatkach śniegu” :smiley:

2 polubienia

O ile to nie koliduje z moim prywatnym życie to biorę udział (raz na rok), pomimo tego, że zwykle nie mam ochoty - ostatecznie najczęściej jestem zadowolony. Poza tym zdarza mi się spotykać po robocie z ludźmi z pracy za własne pieniądze bez udziału pracodawcy :upside_down_face:

3 polubienia

Bardzo dobrze :+1:

U mnie to pewnie wynika z tego, że od początku dużo robiłem na własny rachunek czy jako podwykonawca. I nigdy nie nabrałem takiego podejścia, żeby się jakoś utożsamiać z firmą, tylko zostało mi podejście typu kontraktor. Dla mnie praca gdzieś to czysta umowa - ktoś mi daje kasę a ja daje swój czas i/lub umiejętności.

1 polubienie

Odkad pracuje zdalnie (jakies 4 lata) bardzo lubie wszelkie integracje.Pozwala to spotkac sie z ludzmi z którymi widzę się tylko wirtualnie. Lepiej się człowiek dogaduje z ludźmi jak się pozna na żywo. Mój zespół nadaje na podobnych falach co ja więc nie ma chlania a spoko spędzony czas, tu gokarty, tam paintball itp

5 polubień

Kto by przypuszczał że tak się skończy…

(USB-C bo do conf calli a stare z jackiem poleciały do sobotniego porannego Xboxa)

2 polubienia

Ja niestety nie lubię rozmawiać w dokanałowych ale poza tym widzę same plusy :grin:

1 polubienie
2 polubienia