Nowe Macbooki Pro (2019)

No to trzeba zauważyć, że Apple wypuściło cichaczem nowe MacBooki Pro z poprawioną klawiaturą. Model 15-calowy dostał procesory 9 generacji 8-rdzeniowe.

Nie ukrywam, że kusi…

1 polubienie

Mnie już skusiło, bo chyba o 16” mogę w tym roku zapomnieć.

Aczkolwiek z tą poprawiona klawiatura to bym się nie rozpędzał. Za to naprawa w <24h jest tym, co mnie przekonało.

Mnie tylko jedna rzecz wzbrania 32GB RAMu. Jakby się dało wsadzić tam 64 to bym brał, a tak waham się czy by jednak Miniaka nie wziąć.

Używam MBP 15 2017 i wkurza mnie touchbar. Brakuje mi tych klawiszy jednak :confused: Skurowlex nie daje nawet żadnego feedbacku, więc jak piszę bezwzrokowo to czasem walę w ‘dechę’ zamiast w pole gdzie jest klawisz :smiley:

Na moje potrzeby 32GB wystarczy w zupełności. Poza tym przy tak szybkich dyskach, to nawet swap nie będzie jakoś strasznie bolał. Fakt, dysk się zajeżdża, ale ja i tak pewnie go wymienię na druga generacje 16”, wiec to nie będzie mój problem :slight_smile:

ta naprawa poniżej 24h to XD, oddałem tydzień temu Macbooka z problemem dotyczącym klawiszy. Oddali go dopiero wczoraj.

W Apple Storach.

Chyba że tak :D. W Polsce to nigdy nie doczekamy się tak szybkich napraw.

To nie jest wyłacznie wina zatrudniania niewykwalifikowanych ludzi przez iSource i inne SADy. Przez długi czas było tak, że żeby dostać nowa część od Apple, serwis musiał najpierw wysłać im uszkodzoną. Nie wiem, na ile to się zmieniło.

Dysk się nie zajedzie… kurde ja swapuję cały czas praktycznie i mam zużycie na poziomie 2%, więc 98% sprawności nadal.

1 polubienie

No wiec tym bardziej. Bierz i nie marudź :stuck_out_tongue:
Zwłaszcza, że w Singapurze to Ci wychodzi komicznie tanio. Mi się akurat pięknie złożyło, bo muszę podskoczyć do HK w przyszłym tygodniu, wiec moja cebulowa dusza piszczy z radości na sama myśl o zaoszczędzonych dziesiątkach (starych) milionów :smiley:

1 polubienie

Nie ma co popadać w hura optymizm rodem z iMaga :slight_smile: Ja w swoim życiu oddawałem 7x niestety sprzęty do Apple Store i różnie z tą jakością jest. Najgorzej zapamiętałem sklepy w syfiastym Londynie zarówno Covent Garden jak i ten na Regent Street (oddawałem przed remontem).

Najlepiej San Fran, store na Chestnut Street. Nie pierdzielili się w tańcu tylko rach, ciach wymienili mi AW od ręki.

Coraz częściej jak się idzie do Apple Store to trzeba się tłumaczyć, dopominać, walczyć o swoje etc. Kiedyś aż tak źle nie było. Nie wiem… może to wina Angeli, a może po prostu zaczęli liczyć, że nie warto mieć aż tak dobry serwis, bo ludzie idą ślepo do Apple i tak są podjarani staniem w kolejkach do Geniusów (już nie Bar’ów), że czują amazing.

Ostatnio wymieniałem AirPods gen 1 w Singapurze i fakt, dostałem to co chciałem, ale powiedzieli mi, że tylko dlatego, iż nie miałem zdarzeń, więc mój risk score jest niski oraz mam bardzo dużo urządzeń associated z iCloud, więc też bym się tak nie jarał tym serwisem.

3 polubienia

co, co, co ? Na czym to polega? Jak to sprawdzają?

1 polubienie

Niestety, ale w zupełności muszę się z Tobą zgodzić. Apple Store Stratford, Westfield (Shepherd’s Bush) i Covent Garden - w trzech przypadkach tragedia.

Baterie w iPhone 6S dwa serwisy przez dwa tygodnie obserwowały zanim z łaski swojej wymienili baterie. Te czasy gdy w AS było rewelacyjnie już niestety minęły.

Spadek jakości obsługi w Apple Storach zaczął się na długo przed Angelą, ale ona jeszcze przyspieszyła ten proces. Moim zdaniem wszystko zaczęło iść w złą stronę gdzieś od czasu iPhona 4 - czyli mniej więcej od czasu, kiedy liczba klientów Apple kosmicznie wzrosła.
Ale konkretnie o klawiaturę się nie martwię, bo jeśli jest oficjalny statement od Apple, to geniusze nie bardzo mają pole do dymania.

Mam cichą nadzieje, że Apple widzi problem i fakt, że za sklepy będzie teraz odpowiedzialna pani od HRu oznacza nadchodzące zmiany.

Tęsknie za czasami, kiedy Apple zatrudniało wyłącznie przekwalifikowanych specjalistów zarabiających dobrą kasę. Jak przyjemnie się wtedy robiło zakupy. Pamietam jak kupowałem na piątej alei mojego pierwszego maczka - iBooka G4. Byłem w szoku, jak dobra może być obsługa w sklepie.

2 polubienia

Apple czasami robi użytkownikom „przysługi”, na przykład zdarza im się wymienić lojalnym klientom sprzęt zamiast naprawiać albo naprawi/wymieni Ci coś po upływie gwarancji (oczywiście nie rok po, ale jeśli to kilka tygodni/miesięcy to jest to do wynegocjowania) Ale to się zdarza rzadko i raczej trzeba im to powiedzieć wprost. „Słuchajcie, jestem Waszym klientem X lat, mam Y urządzeń od Apple, wiec nawet nie myślcie o tym, żeby mnie spławić. Potrzebuje Waszego sprzętu do zarabiania na chlebek” zazwyczaj załatwia sprawę.
Gorzej, jak ktoś ma jedynie iPhona od trzech lat. Wtedy raczej na specjalne traktowanie nie można liczyć.

A co do risk score, to Apple pewnie widzi, ile razy przyniosłeś rozwalony sprzęt do AS/ASP i może mniej chętnie idą na rękę ludziom, którzy co roku coś psują - nie wiem. Może @luke-g to szerzej wyjaśni.

1 polubienie

Na 5 alei to teraz nie da się nic zrobić. Kurwa - przepraszam - ludzi tam jest jak w Watykanie na placu św. Piotra.

To jest mekka dla typów co:

  1. Albo się jarają designem kostki i foty walą
  2. Są mieszkańcami pobliskiego Bronxu i se przyszli do kafejki
  3. Studenci lub jacyś wizytujący Columbie
  4. Turyści

Już lepiej iść na Grand Central, tam ludzie w biegu to i szybciej się coś kupi / załatwi.

Jak ja kupowałem, to Grand Central jeszcze nie było :slight_smile: Nie bylo tez „kafejkowania” w Apple Storach. Z mojego doświadczenia na Manhattanie stosunkowo małe tłumy są na Madison, ale i tak mój ulubiony w NY jest ten w Williamsburgu. Bardzo fajna ekipa tam zawsze jest - taka mocno brooklyńska, na luzie i chyba mniej się muszą męczyć z turystami, wiec poświęcają klientom (nie mylić z oglądaczami) tyle czasu, ile to potrzebne.

1 polubienie

Jasne.

Pozwólcie, że dam trochę kontekstu.

Mniej więcej na miesiąc przed zakupem gen2 (premiera) ludzie zaczęli mi mówić ‚nic Cię nie slychac’ jak rozmawiałem, czy raczej próbowałem rozmawiać przez AirPodsy gen1, które były kupione na premierze, więc były dawno po gwarancji. Oczywiście, ze swojej strony dodam, że bateria tez już była do dupy, ale jestem realistą. Nie da się tego uniknąć, więc pal licho…

W każdym razie próbowałem sobie sam wytłumaczyć, że słuchawki dokonały żywota i trzeba kupić nowe. Wtedy jeszcze nie wiedziałem kiedy będzie gen2, wiec stwierdziłem, ze tak nie może być. Nie dam się dymac i coś mi się od tej firmy należy za wydanie w totalu grubych tys dolków.

Zgłosiłem ticket do Apple Store przez ich infolinie, ale dostałem ‚regret to inform… bla bla’. Nie poddałem się, umówiłem sobie wizytę w Apple Store i poszedłem tam do nich. Opowiedziałem jaka jest sytuacja i wzięli mi słuchawki na inspekcje. Stwierdzili, ze w jednej wylała się bateria najpewniej i zaczęła koronować. Problem tylko, ze druga tez jak się okazało była pokryta korozją i szczerze myśle, że to jest po prostu naturalna konsekwencja używania tych słuchawek w takim klimacie. Nie ważne - nie będę się kłócił z geniuszami w Apple Store.

W każdym razie druga słuchawka wzbudziła ich zainteresowanie i stwierdzili, że jej chyba nie będą mogło wymienić.

Ja okazałem swoje niezadowolenie i powiedziałem im, że kpią i że żądam wymiany, choćby nawet z tego powodu, ze po prostu nie wytrzymały nawet 2 lat i jako lojalny klient, który nic od nich nie dostał, a wydał od groma siana, chce po wymiany i tyle.

Zgodzili się z ta słuchawką w zasadzie bez komplikacji. Poszedł typek na zaplecze i niesie mi dwa pudełeczka - w każdym odrębna słuchawka. Pytam grzecznie Pana, co z casem? A ten mi mówi, że case to jest tylko ‚ładowarka’, a nie AirPodsy, więc mi tego nie wymieni. Wtedy oznajmiłem, że oświadczam nie wydać u nich ani USD :smile: (i tak bym to zrobił niestety bo jestem faja)

Gość znowu zniknął, wrócił z kolejnym pudełeczkiem i powiedział, ze sprawdzili, ze nie zgłaszałem dawno żadnych zdarzen oraz nie byłem w żaden sposób gratyfikowany przez nich. Poza tym dodał, że nie jestem ‚clumsy’ i nie korzystam z ich serwisu często plus mam faktycznie wiele urządzeń i na podstawie tego zdecydowali się mi ‚podarowac’ case :smiley:

Także suma summarum wymienili mi wszystko.

4 polubienia

Ładny jest nowy na Upper West Side zrobił na mnie pozytywne wrażenie bardzo.

2 polubienia

Sheeeeeit. Wyglada na to, ze nie throttluje. Potestuje w przyszłym tygodniu, ale wyglada to dobrze.