Najlepsze zupki "chińskie"

Spożywając dzisiejszą studencką kolację dopadło mnie olśnienie.
Nie znam osoby która nigdy nie jadła zupek “chińskich”, danie proste, szybkie, tanie i łatwo dostępne. Rynek dynamicznie się rozszerza i konsumenci zaopatrzyć się mogą w niemal każdą zupę od kartoflanki po wyszukane kimchi sprowadzane z Korei.

Dla leniwych klusek miłujących inne kluski zakładam zatem ten wątek (pół żartem, pół serio), bo podobno można gadać o wszystkim i zapraszam do recenzji i dyskusji na temat tego działu kulinarii. Co jest dla Was ważne przy wyborze dania? Dlaczego je kupujecie? A może dlaczego je odrzucacie?

Moim aktualnym ulubieńcem jest zupka neoguri. Ja kupuję ją w auchan za około 5 złotych. Ma smaczny, gruby makaron, sporo zieleniny. Ma kawałki czegoś w KSZTAŁCIE PANDY, więc tutaj z góry wygranko. Przyjemny smak owoców morza wywaru, chociaż @Pacimierz walczy ze sobą czy nie wygnać mnie z domu kiedy ją spożywam, bo zapach mu przeszkadza.

4 polubienia

Ta zupka strasnie śmierdzi, tyle mogę o niej powiedzieć.

Dla mnie większość zupek smakuje tak samo. Jesli już jakąś jem to jest to albo PHO z Vifona albo Pomidorowa z Knorra. Ostatnio próbowałem też vifona o smaku Raemnu i smakował całkiem jak wszystkie inne zupki o smaku udziwnionego rosołu.

1 polubienie

Vifon ponad wszystko. Znaczy się ostatni raz takiego jadłem na studiach, ale nic nigdy do klasy pikantnego kurczaka się nie umywalo :slightly_smiling_face:

3 polubienia

Tak!!!

2 polubienia

Mi akurat te standardowe Vifony nie smakują. Zdecydowanie bardziej wolę Knorry. Chociaż jakiś czas temu jadłem VIfona z makaronem ryżowym i był świetny!

1 polubienie

Mi generalnie z Vifonów smakują bardziej te zupki “w poprzek”, właśnie pho z makaronem ryżowym, czy kim chi też jest spoko i lau thai. Mam wrażenie że mają jakiś inny makaron, bo nie wchłaniają wody i zamieniają się w papkę jak złoty kurczak na przykład.

1 polubienie

Ser w ziołach Knorr :heart_eyes: Śmierdzi jak tygodniowa skarpeta ale jest pyszna

4 polubienia

Ale bym zjadł :grimacing:

2 polubienia

No to już znasz. Nie chcę tu wychodzić na dupka, tylko bardziej zapytać: am I missing out on anything? To nie moja wina, ja tak wychowany, że to niezdrowe i NIE WOLNO :pensive:

Boże, zupki chińskiej nie jadłeś, kebsa też z tego co pamiętam z Telegrama, KIM TY JESTEŚ CZŁOWIEKU

13 polubień

Jeśli już to od czasu do czasu Vino z serii premium http://vifon.pl/pl/produkty/zupy/#25.vifon%20BINH%20TAY
Ale to bardzo od święta, jak mam ochotę na jakieś chamskie śmieciowe żarcie

Ogólnie to nabawiłem się wstrętu do zupek chińskich, jak przyleciałem do Uk i po wynajęciu pokoju w portfelu został kurz i niewielka ilość szekli. Dzień w dzień przez 2 tygodnie na obiad była zupka chińska.

Ale jeżeli wracam do tego wyrafinowanego pełnego smaku (i chemii ) dania to naczęściej jest złoty kurczak z vifona lub to cudo


Fajne pikantne

Vifon Curry z wkrojonymi parówkami. Smak dzieciństwa i młodości. A na studiach odkrywasz metodę jedzenia zupek chińskich bez zalewania :upside_down_face:

1 polubienie

Sałatka z zupek chińskich to jest wspomnienie studiów :smiley:

5 polubień

Kiedyś w domu zawsze był gdzieś schowany Ser w Ziołach Knorra, jednak z czasami przeszedłem na Biedronkę i ich Grzybową, której co ciekawe najczęściej brak na półce. Pomiędzy była też Gulaszowa z NiePamiętamFirmy, ale ona gdzieś zniknęła. Pikantna była, dobra.

Pamiętam też, że kiedyś w Selgros na dziale dla zwierząt były takie wielkie (chyba 5kg) wory karmy dla psów do zalania wodą, kosztowało to chyba poniżej 10 PLN, czy coś takiego. Wyglądało właśnie idealnie jak makaron z zupek z jakimiś dodatkami. To jednak trzeba było doprawić, bo jednak zwierzętom nie daje się tyle przypraw.
Makaron był połamany od razu jak do zupki, a w tych pojedynczych porcjach typu vifonowego lubię czasami nie kruszyć i dać mniej wody, żeby wyszło drugie danie, a nie zupa.

2 polubienia

Czekaj co

12 polubień

Ja jeżeli mam ochotę na zupkę (z jakiegoś powodu mój organizm ma pociąg do zupek jak zaczynam być chory - nie wiem dlaczego) to zawsze wybieram jedną: Vifon Lau Thai

Jest odpowiednio pikantna i co najbardziej mi się w niej podoba to mnogość dodatków w paczuszce - jest makaron klasyczny, baza zupna, suszone warzywka (marchewka/szczypiorek) i dodatkowo korzonki. Razem tworzą wspaniałe danie, a przygotowując je czujesz się jak szef kuchni, bo robisz ją z oddzielnych składników.

Jeżeli lubicie ostre to spróbujcie.

3 polubienia

Po pierwsze: pomidorowa najlepsza. (Noodle pomidorowe od Knorra też są super!)

Po drugie:


To jadłem jakiś czas temu i było bardzo, bardzo smaczne i smakowało jak pho!

Po trzecie - bardzo lubię spaghetti takie:

A po czwarte - naprawdę spoko zupka jest taka: (chociaż to bardziej danie)
image

2 polubienia

Ja mam dwa ważne pytania dotyczące zupek chińskich (#masełko).

  1. Makaron kruszony w paczce, czy podawany w jednym kawałku na talerzu?
  2. Najpierw wypijamy zupkę, a później jemy makaron czy na odwrót?

Makaron kruszony w paczce, najpierw makaron. Potem, siorbiąc, wypijamy zupkę.