Grand Theft Auto. Nasza historia z serią... GTA

Rozmawiamy tylko i wyłącznie o GTA (od 4:41). W środku wspomnienie najwcześniejszych odsłon w 2D, mocne skupienie się na GTA: Vice City (sponsorowane przez Andrzeja i Wojtka) i GTA V (sponsorowane przez Pawła) oraz zachwyt nad mechanikami i ogromem San Andreas. Wyłuskamy dla Was najbardziej pamiętne momenty jak np. przedstawienie Trevora, wjazd do San Fierro, LifeInvader z piątki i plot twist z VC. Powiemy też dlaczego GTA Online jest nie dla nas i czy zagralibyśmy w remastery.

Taka jest nasza historia z serią… GTA. Jakie są Wasze wspomnienia? Zapraszamy do dyskusji o odcinku na forum.

3 polubienia

Wiecie co jest najlepsze w tym odcinku? Że kolejny będzie już po premierze Cyberpunka :smiley:

3 polubienia

Nie mam w tym temacie NIC do dodania do wersji na Series X :slight_smile:

1 polubienie

Z cyklu urzekła mnie twoja historia: płakałem z redaktorem Orzechem po zakończeniu GTA.

@lukaszjaros jestem za nowym liczeniem czasu: przed Cyberpunkiem i po Cyberpunku (b.c., a.c.)

6 polubień

Ja nie, ale rzeczywiście ten zachód słońca plus muzyka to najsilniejszy obrazek dla mnie z całej serii.

1 polubienie

Przeszedłem GTA V na premierę na Xboxie 360 ale taka nostalgia mnie wzięła jak opowiadaliście, że chyba kupię teraz na PS4 i przejdę jeszcze raz :sweat_smile:

3 polubienia

moje prywatne podium:

  1. GTA V
  2. San Andreas / Vice City
  3. GTA 3

IV nie umieszczam, bo nie grałem inaczej niż gościnnie - wyszła w momencie, gdy miałem już za starego kompa, a jeszcze nie miałem konsoli. Chciałbym i ją kiedyś nadrobić, ale jak wiele innych gier - zapewne już nie w tym życiu.

Dla GTA V kupiłem Xboxa 360 i przeszedłem na owym Xboxie chyba na 93%. Po zakupie X One jako pierwszą znowu zacząłem ogrywać GTA V.

Czy jest to seria gier mojego życia? Chyba tak.
Lubię w grach postrzelać, lubię pojeździć samochodem, lubię misje fabularne. Ale strzelanki/wyścigi/RPGi jako osobne gry zazwyczaj wymagają dużo większego zaangażowania, a i często większych umiejętności. GTA łączy te i wiele innych rodzajów rozgrywki w tak casualowy sposób, że jedna gra wystarcza i przyciąga na długie godziny.

4 polubienia

Głupio przyznać ale zajechałem klawiaturę na GTA 1. Jak miałem demo (dało się grać jakiś 3 czy 4 minuty) potrafiłem nad nim spędzić 10 godzin z rzędu. Do kolejnych edycji nie usiadłem aż do listopada 2020 roku. Chyba fajnie. Ale… najpierw się wezmę za Cyberpunka.

2 polubienia

Dzięki takim opiniom czuję, że jeszcze jestem człowiekiem.

1 polubienie

GTA 1 to była pierwsza gra na własnym PC, obok Quake 1. Dwójka była extra - motyw z respektem gangów świetnie urozmaicał grę. Że w 1 i 2 w kościołach można było zapisywać stan rozgrywki dowiedziałem się po ok. 15 latach ¯_(ツ)_/¯. O o tym, że GTA 5 może mieć happy end, jakieś 2 minuty temu…

1 polubienie

O cholera, nie wypróbowałeś wszystkich 3 zakończeń…?

Cytat @TReznor
Głupio przyznać ale zajechałem klawiaturę na GTA 1. Jak miałem demo (dało się grać jakiś 3 czy 4 minuty) potrafiłem nad nim spędzić 10 godzin z rzędu. Do kolejnych edycji nie usiadłem aż do listopada 2020 roku.

To jest Panie niemożliwe! Jak tak!

@kamilstec

IV nie umieszczam, bo nie grałem inaczej niż gościnnie - wyszła w momencie, gdy miałem już za starego kompa

To ciekawe, że już kolejna osoba ominęła IV. A moim zdaniem baaardzo warto. Chociaż po 5, może kopać archaizmem. Ta gorzka historia jest jednak godna przeżycia. I później dodatek The Ballad of Gay Tony, złoto.

Cytat @Voland
O o tym, że GTA 5 może mieć happy end, jakieś 2 minuty temu…

JAK TO!?!??!! Obejrzyj chociaż na YouTube tę ostatnią misję w opcji C. Ale żeby nawet nie spróbować iść na Deathwish? :slight_smile:

2 polubienia

Nie pamiętam swojego zakończenia, ale wiem, że nie dla wszystkich skończyło się dobrze. Przejdę fabułę ponownie, jak wersja VR będzie działać normalnie, bo obecny mod VR się raczej nie nadaje do normalnej gry.

Ja też ominąłem GTA IV
Teraz na Series X kolejny raz kupiłem GTA V, tym razem w wersji cyfrowej. Używane pudełka na olx były po ok. 80 zł, a z okazji blackfrajer, tfu… black friday, była obniżka na 64 zł. Od razu kupiłem i jestem kolejny raz w trakcie.

1 polubienie

Już bardzo dawno nie grałem w GTA, w v to chyba wcale. Teraz się zastanawiam czy nie kupić jej sobie na XSX…

Nie że namawiam ALE
obraz
Bezpośrednio od rockstara

Nie grałeś w GTA = kupuj i graj. Nie pożałujesz.

Co do gta to
1.V
2.VC
3.SA

Pamietam ze za dzieciaka dużo grałem w gta London. Ale to było bardziej strzelanie i jeżdżenie niż wykonywanie misji.

A co do misji, to dziwi mnie fakt ze nikt nie wspomniał o misji z ZASRANYM HELIKOPTEREM RC w gta vc. W czasach kiedy gra była świeża było to dla mnie kompletnie nie do przejścia. Kiedy ostatnio (jakieś 2 lata temu) ogrywalem na nowe poszło za pierwszym razem :wink:

Z gta vc pamietam jeszcze jedna dziś historyjkę. Dziś mogę sie jej wstydzić.

Były to czasy kiedy gry zdobywało się w moim kręgu raczej innymi metodami niż kupno.
I na osiedlu pojawił się kumpel który dostał od kuzyna swoją kopie, od razu w ruch poszły przegrywali płyt cd :wink:
I nikomu nie chciało ruszyć. Jeden miał windowsa 2000 który za cholerę nie chciał tego ugryźć, drugi nie skopiował cracka, trzeci miał chyba za słabego PCta. I tak stałem się pierwszym ziomeczkiem któremu VC ruszyło. Był respekt i wielkie opowieści na boisku co to tam można robić :slight_smile:

2 polubienia

Daj linka do tej czwórki na Xboxa.

@AndrzejKotarski masz jakąś cebulowa promke na v lub iv na Xboxa?

Teraz na Microsoft Store GTA V jest za 65 zł w wersji premium z przepustka do Online. Warts każdej złotówki z tego.

1 polubienie