Walizka podróżna - pomoc w doborze

Dzień dobry Wszystkim.
Był już temat o plecakach i torbach typowych do codziennej eksploatacji. Chcę by ten temat i pytania związane były z walizkami podróżnymi.
Sądzę, że po sezonie w końcu będę chciał się zaopatrzyć jakiś zestaw (duża i kabinowa).
Proszę o pomoc w doborze. Twarda z poliwęglanu czy miękka? Na jakie firmy patrzeć - American Tourist, Samsonite czy jeszcze coś innego godnego polecenia? Miło byłoby poczytać o Waszych doświadczeniach w tym aspekcie.

OK, to jest też temat dla mnie. Mam kabinówkę, z którą przelatałem już trochę. Mam też dużą torbę, którą kupiłem przy okazji przeprowadzki do UK. Jedno i drugie się bardzo dobrze sprawdza. Kabinówka jest świetna. Miałem parę kabinówek, ale ta wytrzymała zdecydowanie najwięcej i ma też najsensowniejsze dodatki w środku (tj. kieszonki itd.).

Kabinówkę mam taką:

Natomiast walizkę dużą taką:

Obie rzeczy totalnie polecam. Sporo wytrzymały.

1lajk

Mam dwie walizki z Puccini, kupione na jakiejś promocji za śmieszne pieniądze, obie w kolorze wściekłe pomarańczowym. Jedna ma już 4.5 roku i była używana minimum raz w miesiącu - po 4 latach dwa kółka odmówiły posłuszeństwa. Wymieniłem za chyba 60 zeta. Śmiga dalej. Nie mogę jej znaleźć na stronie.

Duża ma dwa lata, to dokładnie ten model: https://puccini.pl/walizki/walizki-duze/walizka-na-kolkach-duza-twarda-paris-abs03a-9

Jak to po lotniskach, poobijana ale daje radę. Z Puccini jest o tyle spoko że mają ZAWSZE na coś promo i jest to firma PL więc i serwis masz w PL.

Co do kabinówek: na weekendy mam kupionego Eastpaka Tranverz S - miękki, lekki, kółka jak od rolek więc dużo cichszy. Na wypady do Azji przymierzam się do plecaka carry-on size z CabinZero.

Walizkę kabinową Samsonite ultralight ma moja dziewczyna od chyba 8 lat i też się z tym nic nie dzieje.

I gorąco polecam taki setup: duże bagaże które trzeba zdawać - celować w hard shell a carry-on jak Ci pasuje - ja wolę miękkie bo masz większą możliwość kompresji i dopasowania czy jedziesz na dwa dni czy na tydzień.

DODATKOWO polecam packing cubes. Byłem sceptyczny, kupiłem w Ikei na jakieś promocji to https://m2.ikea.com/pl/pl/p/foerfina-komplet-torebek-6-szt-90328178/
I teraz sobie podróży bez tego nie wyobrażam.

Z takich w rozsądnych cenach to może Away? Są ładne, maja wbudowanego powerbanka i łatwo znaleźć kody zniżkowe.

Dzięki za dotychczasowe odpowiedzi. Zastanawiałem czy muszę patrzeć tylko na tą droższą półkę cenową, bo te tańsze są nic nie warte, ale wygląda na to że tak nie jest. Sądzę że temat się jeszcze rozwine.

Proponuję pragmatyczne podejście: zastanów się czego będziesz używał jak często. Jak z dużym bagażem latasz dwa razy do roku to kupowanie walizy za 1500 zł (która obije się na lotnisku tak samo) jest dla mnie bez sensu. Za to w kabinówkę warto zainwestować trochę więcej bo z tym wykoczysz i na weekend i na tygodniowy pobyt - wtedy warto się zastanowić co potrzebujesz. Ja np. w miękkiej kabinówce cenię sobie wszystkie kieszonki easy access bo np. pakuję tam laptopa i nie muszę otwierać całej walizki żeby go wyjąć. Co przy pełnym hardshellu jest niemożliwe. A że pociągami gonię znacznie częściej niż samolotami - wybór był dość jasny.

1lajk

Jeśli chodzi o kabinowke, to również warto się zastanowić walizka vs plecak. Sam pewien czas temu zainwestowałem w porządny 40l plecak i sobie już nie wyobrażam brać walizki na krótkie wypady, ale to już kwestia osobista, więc zostawiam pod rozwagę.

1lajk

Ja na podróże po Azji gdzie co drugi dzień zmieniamy lokację planuję właśnie plecak 40l z Cabin Zero https://www.cabinzero.com/
natomiast na takie trasy z pkt A do pkt B walizka na kółkach to dla mnie większa wygoda.

Przymierzałem się do genialnego AER Travel 2 ale na jedną czy dwie podróże w roku to trochę strata pieniędzy w moim przypadku.

Jaką masz tę 40-tkę jeśli mogę spytać?

1lajk

Po sporej analizie w końcu z żoną wzięliśmy parę ospreya, czyli fairpointa I fairview. Sprawdzają się bardzo dobrze, są mocno wszechstronne, a i przez budowę przestawienie się z walizki nie było trudne. Do tego są stosunkowo lekkie, więc jakby liniom jednak przypomniało się ważyć bagaż podręczny, to można więcej zmieścić.

1lajk

Moje trzy grosze o Puccini: miałem taką czarną z grubszego plastiku, kosztowała coś z 300 zł. Była katowana prawie przez trzy lata gdzie 85-90% tygodni w roku byłem w podróży. Oczywiście, że się poobcierała, pękł jej też jeden róg (pewnie nie wytrzymała kolejnego rzutu) ale poszła do kosza dopiero gdy moim rodzicom wyłamało się kółko razem z niezłym kawałkiem wokół. I to też było uszkodzenie mechaniczne bo taka po prostu przyjechała na taśmie po locie. 3 lata katowania za 300 zł to niezły deal.

Teraz też mam Puccini ale latam sporadycznie.

1lajk

W temacie walizek jestem oblatany, hehe
Najważniejsze co mogę przekazać, to że polecam wyłącznie walizki z 4 kółkami, nawet jeśli to “tylko kabinówka”. To jak dla mnie najważniejszy feature walizki. 4 kółka FTW \o/
Przerabiałem wiele typów i rozmiarów, i osobiście uważam, że walizki twarde są najrozsądniejszym wyborem, a obawy o porysowanie czy pękanie walizki można zostawić w latach 2000.

W domostwie korzystamy teraz z prostych walizek American Tourister BON AIR. Bardzo lekkie i wytrzymałe, w rozsądnej cenie. (Nasz maluch regularnie po nich “skacze” przy pakowaniu i nic im się nie dzieje) Jedyny mankament do którego mogę się przyczepić, to jakość kółek, ale smarowane semi-regularnie spisują się świetnie, jednak to pewnie można powiedzieć o wszystkich kółkach.
Wcześniej przerabiałem różne walizki Samsonite i choć drogie, to cena też nie bierze się znikąd.

Ostatnio usłyszałem o polskiej firmie Słoń Torbalski, ale nie testowałem. Podobno bardzo solidne, z dobrych materiałów i dobrymi komponentami, za bardzo dobre pieniądze. www.slontorbalski.pl
Plus nazwa śmieszna, hehe

Away nie ma rozsądnych cen, bo 1k za kabinówkę to bardzo dużo. Jednak customer care tej firmy mówi wiele na plus, więc to jest coś co do mnie bardzo przemawia i sam rozważam wymianę walizek na Away. Wszyscy bardzo zachwalają te walizki, raczej nie bez powodu.

1lajk

U mnie w domu komplet walizek witchen - cztery rozmiary, więc łatwo się przechowuje jedną w drugiej, mają cztery koła (must have) i są solidne - przynajmniej na tyle na ile jestem w tanie je używać :wink:
Fakt, są droższe niż walizki z lidla, ale jednak jakoś bardziej im ufam w kwestii trwałości.

Kudos za Słonia Torbalskiego! Pamiętam jak zaczynali w Krakowie w '97!

Dobrze, że nie Amway :smiley:

2lajki

@Igl4k ja również w ostatnim czasie rozglądam się za dużą walizką i w związku z tym polecam pod rozwagę aktualną promocję Wittchen, na którą natrafiłem wczoraj. Porządne duże walizki przecenione z 500-600 zł na 150-250 zł, więc jeśli szukasz mocno i wiesz już czego chcesz to do dziś (25.07.), do północy trwa wyprzedaż.

https://www.wittchen.com/bagaz/walizki/walizki-duze

1lajk

Dzięki za info. Jestem już po wyjeździe, więc ewentualnie zakupy z myślą o feriach zimowych popełnię po wakacjach. Temat mocno poszerzył moje horyzonty.