Snowboard - bluza aktywna

Moi Drodzy,
Stara bluza mi się już totalnie zużyła i szukam teraz czarnej rozpinanej bluzy termoaktywnej na deskę. Oferta jest ogromna ale wszystkie bluzy, które znalazłem mają jedną wspólną cechę. Tak wielkie nasrane logo, że patrzeć się na to nie da.
Moje wymagania:

  • zapinana na suwak,
  • musi być wysoka pod szyją (stójka),
  • czarna,
  • 100% poliester.

Dla przykładu podrzucam bluzę, która jest idealna gdyby nie logotyp:

Może gdzieś ktoś coś widział. Wszystko mi jedno jakiej firmy, grunt żeby był to ciuch godny polecenia.

Dzięki!

Ale z mojego doświadczenia takie kombinowanie średnio się sprawdza. Ja na wiosenny jibbing robię tak, ze pakuje się tylko w base layer, kupuje sobie zwykłą bluzę na deskę z długa dupa i dziura na palec i traktuje ją co jakiś czas nikwaxem. Efekt podobny, a wybor większy.
Zobacz jeszcze Volcoma, oni mieli coś takiego w zeszłym sezonie, chociaż nie wiem, czy akurat czarną znajdziesz.

Dzięki. Volcoma nawet dziś kupiłem ale… chwilę po zakupie okazało się, że kupiłem XL ale dziecięce.
Szukam cały czas ale trochę marność jest obecnie. Nawet odpuściłem już duże marki i zacząłem szukać jakichś lokalnych / noname. Teraz czeka mnie wyjazd gdzie właściwie nie mam żadnego bagażu przez 3 dni więc bluza musi być i cywilna i do jazdy. Bawełny żadnej do plecaka już nie wcisnę.
Ten Burton jest spoko ale z słabo z tą bluzą w PL. Modele 2019 się znajdą ale rozmiarówka mocno wybrakowana jest.

Czarna L jest dostępna w polskim sklepie burtona. I to przeceniona. Jak nie, to poszukaj czegoś w blue tomato.
Swoją droga to koszmarny czas na zakupy sobie wybrałeś :slight_smile:

Jakby mogło być granatowe, to tu masz idealnie to, czego szukasz:

Możesz jeszcze poszukać europejskich marek, jak horsefeathers albo picture.

No wiem właśnie, że pora straszna. Ale jak już coś się uda upolować to chociaż za dobry hajs (o ile się uda). Ten Burton ma tylko jeden minus - ten jebitny napis na kapturze. No kur… po co to komu?

Mi to akurat na stoku nie przeszkadza. I tak jesteśmy wpięci w półtorametrowy kawałek billboardu, wiec jedno logo więcej różnicy nie robi :smiley:

Volcom spoko ale kolor nie ten teges i cena… o do cholery! Po tym jak wydałem 2,6k PLNów na kurtkę (też Volcoma) postanowiłem, że każda inwestycja ma swoje granice. No może rzeczywiście sprawdzę tego Burtona bo jest dość zrównoważony.

1lajk

to jeszcze możesz obczaić Santi - maja bardzo fajne softshell’e (działa idealnie bo mam chyba juz z pół roku) i kupe innych pierdół - produkują odzież roboczą i suche skafandry nurkowe.

1lajk