Questy - Wyprawy Odkrywców

Wycieczki a’la podchody. Za pomocą aplikacji w komórce - do pobrania:
image
odnajdujesz kolejne etapy trasy. Każda z nich jest opisana - rodzaj: piesza, rowerowa, wodna (kajak?),
odległość do pokonania, orientacyjny czas trwania.
Całą wyprawę można także wydrukować i tak odgadywać hasło - przydatne w miejscach słabego internetu. Są nagrody za zaliczanie etapów (wyjaśnione w aplikacji)
Te krótsze to świetny wypad w różne rejony kraju z dzieciakami - będą bardzo zaangażowane w poszukiwaniu odpowiedzi. Na końcu - po odgadnięciu hasła - dostaje się pieczątkę (na wydruku jest miejsce na pieczęć, w apce dostaje się witrualną)

Mój dzisiejszy (i pierwszy) wypad:

5 polubień

Takie “questy” zwane po prostu misjami, ma w sobie gra Ingress. Misje często mają swoje portale w miejscach zabytkowych, jest to podane w opisie misji, za zaliczenie misji także dostaje się odznaki, niektóre misje również wymagają odgadnięcia haseł. A przy okazji walczy się dla swojej frakcji, organizuje wspólne granie jeśli się chce itp., można planować przy użyciu mapy, na której pokazana jest aktualna sytuacja frakcji. Polecam, grałem przed pandemią.

Swego czasu bawiłem się trochę w Geocaching. Też podobne - zwiedzanie z nutką przygody.

Wiem, znam

Niemniej, tu jest to bardziej merytoryczne, można działać bez internetu, każde wyzwanie ma swojego opiekuna - najczęściej Ośrodek Kultury.
W ingresie chodzisz między portalami, które mają pewne ograniczenia, tu tego nie ma.