Potencjał reklamowy polskich podcastów

Sprowadzanie wszystkiego do pieniędzy jest smutne. Ja podejrzewam że chłopaki nie przymierają głodem gdyż mają pracę. Jeśli oczywiście chcą wprowadzić reklamy to nic mi do tego. Jednak mam to szczęście że większość podcastow które słucham reklam nie zawiera i dużo lepiej mi się je słucha. Nic nie poradzę na to że reklam nienawidzę. Uważam że reklama to kłamstwo i robienie z ludzi idiotów, a mi z głowy robi papkę. To moje osobiste zdanie i będę je głosił jako moje zdanie, gdyż mi wolno. Jak ktoś lubi reklamy, to też może to powiedzieć głośno.

1 polubienie

To raczej jest coś innego - tworząc coś, zwykle oczekujesz jakieś rekompensaty za włożoną pracę. Im bardziej się czemuś poświęcasz, tym bardziej oczekujesz, że otrzymasz jakąś zapłatę. Przy tworzeniu treści w internecie masz w sumie dwie drogi otrzymania rekompensaty pieniężnej za włożoną pracę: reklamy albo paywall. Zacznę od końca, czyli płatności za materiały.
Nie czarujmy się, paywall jest raczej tylko dla kumatych i tych, którym bardzo, ale to bardzo zależy na opłaconych materiałach.
Reklamy są najprostszym sposobem na opłacenie swojej pracy. Każdy ją usłyszy, hajs wleci. Kosztem minuty, dwóch, banerów, okienek, itp, twórca dostaje pieniądze za swoją pracę. Dostaje pieniądze za rzeczy tworzone dla innych. Zapewne są to mniejsze pieniądze niż z paywalla, jednostkowo. Natomiast w sumie jest będzie to więcej, niż gdyby dany materiał był tylko płatny.

Uważam, że każdy powinien dostać pieniądze za włożoną pracę. Sam nie jestem patronem, wiem - lecz zapewne niedługo się to zmieni bo doceniam wysiłek chłopaków. I uważam, że wspomagając ich w swojej pracy jako patron, odcinek powinien być bez reklam. Nikt nic nie robi za darmo, a jeśli robi to i tak tylko przez jakiś czas, by pokazać na co go stać.

5 polubień

W sumie to dobrze to napisał @piotrek69. Nie pozostaje mi nic innego jak się pod tym podpisać. Ja ze względu np na ograniczony czas musiałem zrezygnować z YWP. Słucham bardzo rzadko już. Chłopaki fajnie gadają, ale jednak jak mam mało czasu to wolę posłuchać Siracusy starego świra.

Mimo to… jak się robi coś tak długo jak chłopaki podcast to naprawdę chciałoby się zarabiać na tym - to chyba jest no brainer.

Ostatnio designowałem aplikację dla jednego influencera, który sobie sklep otworzył i on zarabia kilka baniek rocznie na wrzucaniu filmów z gier. A tu goście muszą się przygotować powiedzieć coś sensownego itd. Ja tam im życzę żeby szybko zostali milionerami i wtedy przestaliby stękać co odcinek o tym aby sypnąć piniondzem - to mnie trochę męczyło jak słuchałem. Bo jasne reklama reklamą, ale takie biadolenie to też nieco wkurza :slight_smile:

1 polubienie

Mamy wiec zupełnie inne zdanie. Mi się robi smutno, jak widzę, ze ktoś oczekuje od innych lat ciężkiej, regularnej pracy, inwestowania własnych pieniędzy i czasu w jakość tej pracy i ogólnego robienia dobrze słuchaczom za darmo. Bo tak, „bo mi się należy.”
Sorry. Nic Ci się nie należy. I mi również nie.
Omijanie reklam subskrypcja nie jest niczym nowym w świecie podcastów, a jeśli żal Ci wydać to dziesięć złotych miesiecznie, to znaczy, ze albo te reklamy Ci tak wcale nie przeszkadzają, albo zwyczajnie stwierdzasz, ze praca Twoich ulubionych podcasterów nie jest warta tych 10 złotych. Czyli jeden odcinek nie jest wart dla Ciebie 2,50zł. Czyli wychodzi na to, ze prace takiego Orzecha wyceniamy na niewarta jakichś 80 groszy za godzinę. Minus podatki. Także no.
Pozdrawiam.

4 polubienia

Wybacz, ale dla mnie jest smutne nierozumienie tego, że tworzenie czegoś profesjonalnego z hobby jest kosztowne. Samo stworzenie podcastu na przyzwoitym poziomie na dowolny temat jest kosztowne.

Przykładowo mój znajomy lubi restaurować (odnawiać) stare samochody, wkłada w to sporo pieniędzy i czasu. Jakby miał do tego jeszcze włożyć dodatkowy czas, pieniądze i pracę w podcast, w którym o tym by mówił, to by sobie dołożył sporo wydatków i właśnie czasu, w którym mógłby grzebać w swoich autach.

On woli ten czas i środki pożytkować na swoje hobby i czasem rozmawia o tym z kumplami przy piwie. Może, gdyby był sponsor podcastu, on by się przekonał. A tak robi swoje, nie tylko nie sprowadzając tego do pieniędzy, ale inwestując w te samochody spore sumy. Nieumiejętność rozróżnienia tego hobby od publicznej działalności w danym temacie jest dla mnie smutne.

1 polubienie

Wybacz, że drugi raz Cię cytuję i wołam. Z grubsza się z Tobą zgadzam. Coraz więcej usług internetowych ma ofertę bez reklam, oczywiście za pieniądze. Więc może po prostu zapłać. A jeśli nie możesz, to pozostaje prastare przysłowie “denerwowanie się jest niszczeniem własnego zdrowia przez to, że ktoś zrobił coś, co mi się nie podoba”, parafrazując.

1 polubienie

Ja wychowuje dziecko. Pieniędzy to z tego nie będzie a ile wydatków. I ile czasu schodzi. A więc poświęcam swój wolny czas i nie oczekuje pieniężnej zapłaty. Bo mam ją w postaci radości wychowania dobrego człowieka i obcowania z nim.
Są więc aktywności który robi się nie oczekując pieniędzy i jest to ok. Np moderatorzy forum, jeśli taki przykład będzie wam bliższy. Nie za wszystko trzeba dostawać pieniądze. Ja bardzo szanuję właśnie takich ludzi którzy robią coś nie dla pieniędzy ale dla pasji. Bo wtedy to jest zawsze prawdziwe. A jak wchodzą pieniądze to różnie bywa. Oczywiście nigdy nie podejrzewlbtm chłopaków że się sprzedadzą (chyba że bardzo drogo :wink: i pisze tak ogólnie.

1 polubienie

Ja uważam, że opcjonalna subskrypcja żeby wyciąć reklamy jest dobrym wyjściem, co też dowodzi, że reklamy irytują na dłuższą metę.
Co jest znacznie gorsze natomiast, to tzw współprace, bo wtedy nie wiem czy twórca chwali coś co mu się podoba, czy dlatego, że ktoś mu za to zapłacił. To jest jeden z powodów, dla którego praktycznie olałem YouTube.

1 polubienie

Ja tam uważam, że chłopaki jak chcą to mogą i godzinę reklam do każdego odcinka dorzucić, ale niech feed patronów będzie bez reklam, choćby to wymagało najwyższego tier opłaty.

3 polubienia

Osobiście nie cierpię jak jakieś dzieło kultury i mam tu na myśli zarówno podcast, jak i film, serial czy album muzyczny jest przerywane reklamami. Od razu odechciewa mi się tego oglądać/słuchać i w sumie to właśnie przez reklamy całkowicie zrezygnowałem z radia i telewizji.
Ale uważam też że twórcy kultury powinni być wynagradzani za swoją pracę i dlatego nie mam problemów z płaceniem za Spotify, Netflixa czy też np. Canal+ (w końcu mogę obejrzeć serial Kości :smiley:). Podobnie sytuacja ma się z podcastami, których twórców wspieram na Patreonie czy Patronite czy też płacąc za Empik Premium :stuck_out_tongue: . Także jeśli np. w YWP miałby pojawić się reklamy przerywające audycję, to o ile dla patronów nawet tylko tych, którzy jak napisał @Martin_Fox, są w najwyższym tierze, byłby dostępny feed bez reklam to korzystałbym z niego. Ale z drugiej strony jeśli nie byłoby takiej opcji i reklamy byłby obowiązkowe to zrezygnowałbym po prostu całkowicie ze słuchania danego podcastu.
Tutaj jeszcze trzeba też rozróżnić zwykle przerywanie audycji reklamami od odcinków sponsorowanych przez daną firmę. Chyba to jak dobrze robić tego typu współprace najlepiej pokazali autorzy podcastu ZVZ w odcinku na temat okresu:
https://www.zvz.pl/podcast/149-knives-out-to-swietny-film-a-okres-wcale-nie-jest-niebieski/
Epizod jest ewidentni sponsorowany, a mimo tego jego tematyka wpisuje się idealnie w kulutralno-społeczny charakter tego podcastu

1 polubienie

Hmm wiesz porównanie obowiązków rodzicielskich do wynagrodzenia za pracę jest co najmniej dziwne. Jest coś takiego jak miłość rodzica do dziecka i porównywanie wychowywania oraz pracy za którą można oczekiwać pieniędzy jest tak dla mnie low ball’owe. /choć mógłbym podać ze 200 argumentów na anty takiemu porównywaniu to uważam, że nie warto klepać w klawiaturę.

Wszystko inne co robisz, a co wykorzystuje Twój czas chcesz, aby przynosiło hajs i bynajmniej nie mam tu na myśli czasu dla rodziny. Czas dla żony, siebie, dziecka etc to jest czas, którego się nie przeliczy na pieniądze, ale między innymi dlatego, że dobrze wykorzystany czas na zarobek daje komfort spędzenia czasu w gronie rodzinnym.

Ja mam np realnie 7h obecnie czasu na pracę. To i tak sporo, ale znacznie mniej niż jeszcze 24mce temu, a to oznacza, że w tym czasie muszę być tak skoncentrowanym, aby zarobić jak najwięcej i jeśli w jakimś czasie pozostałym, który jest dla mnie super ważny robię coś ekstra to oczekuję, że to mi się zmonetyzuje. To chyba oczywiste… nie wiem jak inaczej to ująć w słowa bo mam kaca :stuck_out_tongue:

Ergo - kupuję oryginalne filmy, muzykę jak mogę wspieram twórców i nie oczekuję niczego za darmo. Polecam robić tak - kazać sobie dobrze płacić i rozumieć, że inni też chcą zarobić, a czas dla rodziny traktować jako coś pięknego czym możemy się cieszyć w zamian za miłe wspomnienia i fajne relacje w domu, niżej za oczekiwaniu ROI.

10 polubień

Nie

No offence proszę, ale jak masz takie podejście to potem właśnie piszesz takie głupoty dotyczące wynagrodzenia za spędzenie czasu z rodziną :smiley:

Jeśli jesteś chodzącym motorkiem do robienia pieniędzy to może to przynosi ci szczęście. Ludzie są różni. Ja wyraźnie oddzielam pracę od reszty czasu. Czas poświęcony na pracę musi przynosić pieniądze. Reszta czasu - nie.
Ja jestem z tych co mogliby nie pracować i znaleźliby sobie konstruktywne zajęcie i nie byłoby to stanie pod budką z piwem. Ale pracuję bo innego legalnego sposobu na zarabianie nie mam (niestety żaden wujek z Ameryki nie zostawił mi spadku a w lotto nie gram).

myślę, że myślimy podobnie, ale przed paroma postami porównałeś wychowanie dzieci do pracy w tonie, że to nie przynosi Ci pieniędzy. Jeśli miałbyś oczekiwanie, że miałoby przynieść to jest to skrajnie chore. Jeśli natomiast nie taki był zamysł to spoko, traktuję to jako niezrozumienie przy konwersacji pisanej.

Dokładnie to samo miałem na myśli od początku - czas dla rodziny czy dla siebie to jest czas, którego nigdy bym nie traktował jako czas, ktory ma mi przynieść jakieś pieniądze. Jest zupełnie odwrotnie - to czas na zarabianie ma je przynosić. Jeśli robisz coś w swoim prywatnym czasie i dzielisz się ze światem to znaczy, że masz naturę altruisty - spoko, rozumiem to i szanuję, ale nie oczekuj od innych, że w czasie jaki poświęcają na pracę i w tym czasie nie spędzają go tak jak chcą np z rodziną bawiąc się w ogrodzie lub zwiedzając świat, chcą zarobić.

Paweł ma Magdę, Wojtek ma swoją rodzinę też i zakładam, że obaj choć lubią podcastowanie to chcą, aby coś co jest już poza frajdą, również regularną pracą przynosiło kasę. Jeśli masz na to zrozumienie to spoko cofam wszystko. Jak nie masz i twierdzisz nadal, że powinni to robić za darmo to muszę powiedzieć, że nie rozumiem co pisałeś.

1 polubienie

No właśnie. Dlatego w podcastach powinny być reklamy.

1 polubienie

Nigdy nie napisałem że oczekuje aby ktoś robił coś za darmo. Po prostu cieszę się gdy ktoś tak robi, bo wiem, że napędza go pasja, i to słychać. Ale nie wymagam. Ale doceniam.

I tu dochodzimy do kluczowego pytanie, na które tylko ekipa ywp zna odpowiedź - czy nagrywanie podcastu to praca?

Czyli jak ktoś otrzymuje pieniądze za prace, czy to robienie podcastu, czy jakakolwiek praca to oznacza, że przestaje to być jego pasją? Można robić coś z pasją, a przy okazji dostawać za to pieniądze. Chłopaki robią podcast od lat, wkładają w to masę czasu, pieniędzy (mikrofony, nowe zabawki, itp.), więc wydaje mi się, że coś im się jednak należy. Tak samo jak płacimy za aplikacje, za filmy, za muzykę, tak za podcasty też możemy. Nikt nas nie zmusza żebyśmy płacili, są bezpłatne alternatywy, jak wszędzie. Jeżeli reklamy w YWP się pojawią to nie będę miał nic przeciwko, bo wierze, że Paweł i Wojtek raczej nie reklamowali by czegoś słabego, z czego sami by nie chcieli korzystać.

4 polubienia

Ja jestem za tym, żeby Paweł i Wojtek kapitalizowali sobie ten podcast tak, jak uważają w danym momencie za słuszne. Może nie wpychajmy do reklam do YWP na siłę, jeśli nie ma takiej potrzeby, ale jak będą to płakać nie będę (chociaż gdyby były, to miło byłoby się móc ich pozbyć przez Patreon czy coś).

Ogólnie w krótkiej perspektywie w Polsce nie znam takich podcastów, którym model utrzymania z reklam opłaciłby się bardziej niż Patreon itd. Exclusive’y są jakimś wyjściem, co widać za granicą po Spotify i w Polsce po Empiku. W dłuższym okresie pewnie każda z form monetyzacji znajdzie zastosowanie w różnych podcastach, i trudno mieć to komukolwiek za złe. Szkoda mi tylko będzie, jeśli przy okazji tego procesu otwarty standard podcastów pójdzie w niepamięć.

3 polubienia

Według mnie ludzie muszą się nauczyć płacić również za podcasty i inne do tej pory darmowe treści w internecie. Z muzyka i filmami się udało to i z tym się uda tylko potrzeba trochę czasu. Czemu trzeba za to płacić. Bo każdy jest człowiekiem i znajduje się na różnych etapach życia i jeśli teraz ma czas i środki żeby produkować dobry podcast to nie znaczy, że będzie go miał za 5- 10 lat. A nam jako odbiorcom zależy żeby podcast był produkowany. Co do pasji to najczęściej jest tak, że jeśli wykonuje się pracę z pasją to daje ona nam dodatkowe środki (dobrze wykonujemy pracę) i satysfakcję jako bonus.

1 polubienie