Jaki rower do miasta?

Rewelacyjna historia! Cudowna dygresja!
Forum uczy, forum bawi… forum nas zbawi!

2 polubienia

No sorry moi drodzy, ale tętno pulsu wymaga, żeby OT był kontynuowany :smiley:

1 polubienie

Fuuuuuuck, to dobry materiał na dokument. Za rok na Netflix :smiley:

1 polubienie

Myślę że szybciej, w końcu mają swój serial dokumentalny o F1 :smiley:

1 polubienie

Najlepsza rada :heart:

Odkopuję temat po 4 latach. Ostatnio zaczęło mi chodzić po głowie, żeby kupić rower do miasta. Ale nie taki zwykły, tylko szybki rower do miasta. Obecnie posiadam crossa, który w terenie jest świetny, ale ja nie za bardzo jeżdżę już w teren. A do miasta jest ciężki, nieporęczny, szczególnie, że muszę trzymać go na balkonie (spędzałem kilkanaście minut na wyciąganiu go z rowerowni, ale to temat do gorzkich), więc jak nawet chciałbym na nim pojechać to zbieranie go z balkonu, wyprowadzenie z mieszkania, windą na dół i “już” można jechać.

A jak widzę ludzi śmigających na starych szosach po Warszawie to aż mnie zazdrość bierze jak widzę jak zwinni są w porównaniu ze mną i mam chęć kupić taką, odnowić i też tak śmigać. Ale potem myślę o tym, że to pewnie nie taka prosta sprawa odnowić taką szosę. I zamiast jeździć na rowerze będę spędzał czas na jego naprawie (co samo w sobie brzmi jak dobra zabawa, ale chyba nie o to chodzi). Dzisiaj też zobaczyłem rower Kross Inzai i się zakochałem, bo wydaje się idealnym rowerem do miasta dla moich potrzeb, a jak będzie chciało się wyskoczyć na szutrowe, czy leśne drogi to też da radę. I ta przerzutka w piaście - ostre koło to raczej nie dla mnie. Tylko że nie jest już sprzedawany, a o używki też nie łatwo.

O czym więc myślę? Opcja 1: sprzedać rower który mam i kupić jeden za większą sumę, który będzie zwinny w mieście, ale pozwoli też pojeździć po mniej utwardzonych drogach. Chyba w tą kategorię najlepiej wpisuje się gravel. Ale trochę będzie żal go zostawiać w randomowych miejscach w Warszawie w obawie, że ktoś go ukradnie.

Druga opcja to zostawić obecny i dokupić nowy, tańszy niż w pierwszej opcji, który będzie służył tylko do szybkiego pokonywania miasta (tylko gdzie ja to będę trzymał). W tej opcji bardziej mi się podoba to, że potencjalnie tańszy = nie będzie żal zabierać go częściej jak muszę podjechać do centrum i zostawiać nie martwiąc się że ktoś go ukradnie.

Prosiłbym Was więc o poradę, zarówno w którą stronę pójść (może w zupełnie inną niż te które mi przyszły do głowy), i jakie modele byście mi polecali?

1 polubienie

Ja też chętnie posłucham, mimo że moja przygoda z rowerami skończyła się dawno temu (nawet nie wiedziałem że istnieje coś takiego jak “gravel”).

1 polubienie

Jedyne co wiem, to że możesz się nastawić na czas oczekiwania jak u dealerów samochodów.

1 polubienie

to zależy co chcesz kupić. W tym momencie są właśnie spore wyprzedaże sprzętów bo producenci, którzy na fali covidu zwiększyli produkcje napotkali dosyć szybko nasycenie rynku.

Do jazdy po mieście spokojnie wystarczy Ci miejski przecinak taki jak poniżej:
https://www.decathlon.pl/p/rower-miejski-elops-single-speed-500/_/R-p-306292?mc=8612319

Rama a la torowa, cienkie szosowe koła. Napęd prosty jak budowa cepa. Jeździłem na podobnym rowerze po Warszawie oraz Krakowie i w ogóle nie brakowało mi przerzutek. Żaden inny rower nie dawał mi takiej przyjemności z jazdy.

@Romiczek Mam zupełnie odwrotnie wrażenie. Byłem ostatnio w jednym z sklepów rowerowych w Krakowie na próbną przejażdżkę gravelem i wybór był spory.

3 polubienia

Właśnie to miałem na myśli. Że jest spory wybór, dostępne od ręki i często po obniżonych cenach

Sorry, cały weekend spędzony jak nie za kółkiem, to na słońcu ganiając za dzieciakami. Stąd moja zaćma.

1 polubienie

Nie jest aż tak źle ale wspaniale też nie. Ja zamówiłem ramę od małego brandu i czas oczekiwania ~2.5 - 3 miesiące.
Kurwica bierze tak czy siak, ale mogło być gorzej.

1 polubienie

Zdecydowanie idź w stronę jednego roweru. Kilka razy przerabiałem już temat mnożenia rowerów i zawsze kończyło się to sprzedażą “rowerów do zadań specjalnych” i pozostawieniem jednego. Inzai był super i nie wiem czemu już go nie ma. No ale nie ma i jakoś sobie trzeba z tym poradzić. Jakiś czas temu dla znajomego znalazłem takie coś:

Tanio nie jest ale promocja zacna. Jedyny minus to przerzutka z przodu ale tylko 2x więc nie jest najgorzej a zakres biegów robi się naprawdę ogromny.

P.S. To jest też fajny, bardzo uniwersalny rower ale zakładam, że to coś podobnego co masz teraz:

1 polubienie

Przerzutki? Fuuu.
Łańcuch? FUUUUU.

1 polubienie

Jest coś innego niż łańcuch i przerzutki? :flushed:

Mam tę samą minę, kiedy dowiaduję się, że są skarpetki no show. :grin:

1 polubienie

Też miałem taką minę, ale mój forumowy nauczyciel rowerowy sprowadził mnie na właściwą drogę:

1 polubienie

A może opcja odchudzenia obecnego roweru? Ja zrobiłem tak z moim starym Krossem Level A2 który solidnego terenu w życiu nie widział. Wymieniłem koła z oponami na lżejsze semi slicki. Zmieniłem mostek dla lepszej pozycji (w ogóle rozważam regulowany) i jakoś to śmiga.

1 polubienie

Ten rower jest przepiękny :heart_eyes: Muszę spróbować się na nim przejechać, czy jednak nie będzie mi brakować przerzutek, ale wygląd i relacja cena-waga są idealne. Dzięki!