Animal Crossing New Horizons

W zyciu nie pomyslalbym, ze bede w cos takiego grac. Gra bardzo relaksujaca. Jezeli ktos z Was rowniez gra prosze o kontak, chetnie odwiedze na Twojej wyspie.

4 polubienia

Mam wrażenie, że teraz grają w to wszyscy ludzie w internecie. Aż chce się Switcha kupić.

1 polubienie

mam dokladnie to samo. Nigdy nie pomyslalam, ze slodka, kolorowa gierka tak mocno mi podejdzie.

Chętnie odwiedzę innych na wyspie, ale musimy do tego byc online i najpierw chyba po dodo codzie sie odwiedzic. Wczoraj testowałam z koleżanką to weszło nam dopiero po tym kodzie. I czasami errorami sypie :confused:

1 polubienie

Czy możecie mi powiedzieć, o czym jest ta gra? Do czego to można porównać? Bo nie wiem czy powinienem to kupić.

Ewentualnie można to porównać z stardew valley. Jest jednak dużo ale… Ta gra ma bardzo wolne tempo, bardzo. Nic nie musisz, nic Cię nie goni, wręcz przeciwnie gra zacheca żeby zwolnić, bo i tak domek się buduje dzień, rzeczy się dzieją powoli. Farmy nie zrobisz, więc nie musisz się stresować że pola padną, zwierzęta zdechną, ludzie z wyspy przestaną CIę lubić.
Jesteś Ty, Twoja wyspa, Twój czas. Gra zachęca, żebyś za to regularnie wchodził (przez regularnia mam na myśli z raz dziennie), bo za to są bonusy.
Ale tak to to są takie simsy, tylko bez pracy i z własną wyspą. Albo tak jak pisałem Stardew - ale nic nie musisz.

Piękny chill oucik, polecam, wczoraj spędziłem z 3h łowiąc ryby i łapiąc robaki :wink:

Co ciekawe gra ma realistyczny tryb dobowy i pór roku - to co za oknem to co w grze.

4 polubienia

Moja dziewczyna jest już chyba na ten moment uzależniona.
Powiedziałbym Paweł, że to taka słodsza wersja Stardew Valley. Jeżeli podobało Ci się SV, to Animal Crossing też powinno.

Mam z tą grą jeden problem, tj. na jednym Switchu można mieć tylko jedną wyspę, pomimo otwartych dwóch kont.
Zależy, jak się dogadujecie z partnerami/kami, ale ja się boję grać, bo później mi dziewczyna marudzi, że jej drewna nakradłem, czy coś :smiley:

P.S. Sama gra sztosik.

LOL

3 polubienia

Wlasnie podoba mi sie to, ze jest czas rzeczywisty. Wpadniesz na chwile (albo nie), zrobisz co trzeba i gotowe. Nie ma biegania, strzelania i krew sie nie leje - pelen relaks.

2 polubienia

Pan się śmiejesz, bo Pan z nią nie mieszkasz! :smiley:

5 polubień

Czy robienie donacji do muzeum ma jakis sens? Tak na marginesie dzis jest ostatni dzien miesiaca i niektore ryby i owady znikna na jakis czas.

‘Na jakiś czas’ to mało powiedziane. W niektórych przypadkach to jest pół roku xD

3 polubienia

Takie stardew valley ale nie do konca.

Czas jest zsynchronizowany z naszym, nigdzie sie nie spieszysz, mega relaks, skupiasz sie na spokojnym zbieraniu itemkow. Scinasz drzewa, lapiesz robaczki, ryby, zbierasz kamienie itp. i potem z tego craftujesz rozne rzeczy.
Rzeczy wykorzystujesz np. Do wykonywania zadan danych przez “burmistrza” wyspy.

To duzy skrót, nie chce spoilerowac, ale gra naprawdę dobra. Jestem uzależniona : /

Edit. Pory roku też się zmieniaja tak jak nasze.

2 polubienia

nie grałem w AC:NH, ale już po Stardew Valley widzę, że miałbym to samo, co autor tekstu.

SV też ma niby odprężać, a jedyne co robi w moim wypadku to generuje wielkie FOMO, kiedy nie gram, a jak gram, to jeszcze większe, bo zawsze jest tyle rzeczy do zrobienia, a wszystkiego się nie zdąży… I ilość tych mechanik, która przerasta, więc zaczyna się czytać, okazuje się, że jest ich jeszcze więcej i takie to błędne koło…

1 polubienie