3 prowadzących, 3 dylematy - Nagrany #46

Orzech z przymusu (opóźnienie w wylocie) odkrył pasję do mobilnej gry Reigns. Wojt opowie o tym jak żyje się graczowi na Xboxie, któremu upłynęła ważność Game Pass. Andrzej z kolei zdiagnozuje problem współczesnego gracza, któremu znudziły się nowoczesne, duże tytuły AAA. Co włączyć, aby obudzić miłość do singli? Pomóżcie! :slight_smile:

Wejdź na https://www.patreon.com/nagrany i wspieraj Nagranego. Już od 15 zł lub 3$ miesięcznie możesz zostać Mecenasem tego podcastu i otrzymać dostęp do bonusowych treści dla Patronów.

Możesz zobaczyć nasze reakcje na żywo. Podcast jest dostępny w formie wideo na YouTube o tutaj: Nagrany Podcast - YouTube (daj suba!).

4 polubienia

@AndrzejKotarski to może rozkręcamy jakaś kampanię jęczenia Ubisoftowi nad głową, żeby Syndicate jednak poprawili pod PS5?

2 polubienia

Milk outside a bag of milk outside a bag of milk
Gris
A Story About My Uncle
Paradise Lost

To takie indyki z głowy, które ostatnio ogrywałem, albo chcę ograć w najbliższym czasie

1 polubienie

Jak?:slight_smile:

Nie wiem

Ty tu jesteś influencer i masz zasięgi. :rofl:

Ja im parę razy marudziłem na Twitterze jak wielu innych, i nie spotkałem się z żadną reakcją (nie żebym się jakiejś spodziewał)

Boli mnie, że to jest na tyle stara gra, że nie będą raczej poświęcać żadnych zasobów na patch grywalności na ps5

Zwłaszcza, że to na prawdę jedna z moich ulubionych odsłon serii

1 polubienie

No ni ma szans. :slight_smile:

@AndrzejKotarski a już sprawdzałeś guardians of galaxy? Liniowa, spoko fabuła, jest w game passie

2 polubienia
  1. NFT czy obsługę kryptowalut da się zaimplementować w dowolnym silniku gier posiadającym obsługę języka programowania i umożliwiającym łączenie się z internetem, nie musi to być Unreal, może to być dowolny popularny silnik (poza tymi najprostszymi) i wiele silników mogłoby obsługiwać jedno kryptocośtam (oby nie).

  2. Gdyby twórcy gier mogli zastrzegać/patentować swoje pomysły (to drugie w zasadzie mogą, ale rzadko się to robi), to być może ktoś miałby dzisiaj patent na widok z trzeciej osoby albo ekwipunek czy mapę i wiele innych, więc może lepiej, że się tego nie robi, bo korporacje chciałyby wtedy opatentować każde rozwiązanie. W porównaniu z taką sytuacją kopiowanie pomysłów gier nie jest aż takim dużym problemem.

  3. Andrzeju, skoro użyłeś metafory spożywczej, to ja przy niej pozostanę, ale zaproponuję zmodyfikowaną - czy znajomych zza granicy zaprosiłbyś w Polsce do Pizzy Hut czy do lokalnej restauracji ze słynnym w okolicy żurkiem w chlebie? Producenci gier AAA to odpowiednik takich sieciówek restauracyjnych, skrojonych pod średnie gusta, aby mieć jak najszersze grono odbiorców, a gry indie to propozycje nieduże, ale słynące z wypieszczenia do granic możliwości.

Polecam przede wszystkim Fez, wręcz trudno, aby ta gra nie zachwyciła swoją mechaniką i grafiką. Nie jest z tych bardzo trudnych, choć niebanalna i jednocześnie bardzo satysfakcjonująca. W świecie gry można się zatopić. Albo zgubić.

Dead Cells to gra, która po pewnym czasie, gdy opanuje się już sterowanie i pozna kilka broni, powoduje wpadnięcie w absolutny trans - jak np. podczas seansu świetnego filmu zapomina się, że się jest widzem, tak tutaj zapomina się, że jest się graczem, tylko mknie się przez poziomy - ta gra bardzo nagradza szybkie przechodzenie i ignorowanie większości wrogów. Nawet jeśli ta gra nie wygląda zachęcająco, sugerowałbym mimo wszystko spróbować i dać jej prawdziwą szansę. Gdy znajdziesz się w tej większości, której w którymś momencie ta gra “kliknęła”, nigdy już nie porównasz jej do najtańszego camemberta :slight_smile: Podobny efekt ma Hades, który jest mniej kompromisowy graficznie. Obie gry są w Game Passie, więc nie ma wymówek (tylko nie w chmurze, pobierz te kilka GB).

4 polubienia