Wąsate polecajki filmów i seriali

Griselda :+1:

1 polubienie

Ostatnio trochę ruszyłem z filmami. Więc się podzielę wrażeniami:

Triangle of Sadness ( pl - W trójkącie)

Film mocno nierówny. Na zakończenie nie mogę jednoznacznie powiedzieć czy mi się podobał, czy nie. Jednak były momenty, w których nie mogłem się od ekranu oderwać, a też ze dwa razy ryknąłem śmiechem. Jak to powiedziała moja żona “typowo festiwalowy film”. Nawet nie pokuszę się o ocenę :slight_smile: Ale nie żałuję, że oglądałem.

Drugim jest Babilon

Coś tam słyszałem o nim, ale z premedytacją nawet trailera nie otwierałem. No i powiem Wam, że pierwsza godzina filmu to jazda bez trzymanki. Człowiek nawet nie bardzo ma czas zastanowić się co i jak. Ale film trwa aż 3 godziny i to trochę za długo. Napięcie spada i druga połowa filmu już nie trzyma koncentracji widza. Przyznam, że na dwa razy musiałem oglądać i może to też miało wpływ. Generalnie jednak spokojnie 8/10. Przy czym podbijam o 1 ze względu na zjawiskową grę Margot Robbie :heart:
Polecam :slight_smile:

Ostatnio ogladam z prime i obejrzalem pierwszy odcinek Electric Dreams, byl bardzo dobry. Zreszta nic dziwnego, skoro serie oparto o Philipa K. Dicka

5 polubień

Chyba mamy mocnego konkurenta

2 polubienia

Taki vibe

2 polubienia

Gdybyś nie wiedział w jakiej wersji językowej obejrzeć “The Boys” to już wiesz

2 polubienia

Dziwne to live action JoJo’s Bizzarre Adventure

1 polubienie

Dziś wyszedł finał Criminal Record. Pierwsze dwa odcinki były bardzo dobre, później było z tym różnie, ale raczej średnio, do tego kilka mocno naciąganych akcji, a finał totalnie rozczarował. Jak ktoś czekał z tym serialem do momentu aż wyjdzie całość to szczerze odradzam.

3 polubienia

Ja czekałem. Dziękuję. Nie obejrzę.

Mnie tam się ogólnie podobało. Może nie jest to arcydzieło ale bawiłem się dobrze i nie żałuję, że obejrzałem. Faktycznie bliżej końca było trochę gorzej niż na początku.

Tak jak wczoraj byłem zawiedziony finałem Criminal Record tak dziś finał The Curse totalnie mnie rozwalił. Jeden z największych WTF w moim życiu. A cały serial cudo, chociaż ociekające takim cringem, że trzeba czasami rozchodzić :smile: Polecam.

1 polubienie

Ja pierwszy odcinek obejrzałem i jakoś zapomniałem, ale mam wrócić. Ale to prawda, jest cringe straszliwy od pierwszej minuty.

1 polubienie

Z mojej strony

The Iron Claw - zaskakujące dobre. Może nawet bardzo. Zac dowiózł.

American Fiction - bardzo dobre, ale zupełnie czego innego się spodziewałem cc: @Tadek

Anyone but You - poszliśmy ujarani z kumplami dla beki i bawiliśmy się wybornie. Ale reszta sali nas nienawidzila, bo wyliśmy ze śmiechu tam, gdzie pozostali (90% pary) się nie śmiali. Gówno straszne. Ale tak gowniane, ze aż w tej gownianosci wspaniale. Przynajmniej po narkotykach

3 polubienia

Obejrzałem/wytrzymałem tylko jeden odcinek Rehearsal z tym typem i od tego czasu chyba nikt na świecie nie wywołuje u mnie takiego dyskomfortu na sam widok, jak on, nawet Adam Sandler

Jeżeli mówicie że jest cringe i on tam występuje, to mam ochotę zamknąć się w piwnicy na samą myśl jak wielki ten cringe musi być :confused:

2 polubienia

Shrinking > Ted Lasso

5 polubień

9 polubień

100% zgody i wsparcia

3 polubienia