UK wybór szkoły

Siema brytyjskie Wąsy płci dowolnej.
Przede mną wybór szkoły dla młodego człowieka i nie mam pojęcia na co zwracać uwagę i jakie rzeczy są ważne.
Możecie podrzucić jakieś rady?

Ja wybrałem najmniejsza która była 100-150 uczniow również prawie najbliżej 5 minut spaceru i do tego katolicka żeby wszystkie rzeczy z komunia i bierzmowaniem miec załatwione.
Popytalem lokalnych znajomych radzę pytać najlepiej kobiety bo większość facetów mówilo że bez znaczenia lub nie wiedzieli.
Odrzuciłem tę co była najbliżej (2min) bo kogo nie zapytałem to ja wskazywali jako najgorsza w mieście.

Czy szkoły katolickie mają jakieś specjalne wymagania (zaświadczenie od Rydzyka czy coś)? Czy każdy może tam iść?

Każdy i dobrze żeby był katolikem aczkolwiek niekoniecznie. Jak masz szkole bliżej to dziecko zostanie przydzielone według miejsca zamieszkania, a do szkoły katolickiej jako zdeklarowany katolik może iść nawet jak jest na drugim końcu miasta.

Kazdy moze isc. naprawde kazdy.
I wyobraz sobie ze w Oxfordzie gdzie moja zona pracowala (nauczycielka w Foundation) bylo wiecej dzieciakow muzulmanow niz katolikow. I ni chce rozpetywac burzy. Ale jakos nie mieli problemu z posylaniem dzieciakow do szkoly gdzie w kazdej klasie krzyz, swieta katolickie i tak dalej. Taka kontra do tego co krzycza na ulicy czasami.
No dobra. Spora dygresja.
Popatrz na cos co sie nazywa Ofsted. To jest oficjalna instytucja rzadowa ktora sprawdza i wystawia rating szkolom.
Wez pod uwage ze jak szkola ma dobry ranking to wizyty sa mniej wiecej co 5 lat. Jak zly to potrafia wpasc z wizyta za 2 albo co roku.
Jak ta druga opcja moze w sumie zaplusowac bo szkola sie “wyciagnie”. To wizyta co 5 lat moze byc mylaca. Lokalna historia. Jdena ze szkol miala Ofsted “very good” czy jakos tak. Na nieszczescie zaraz po wizycie i wynikach zmienil sie dyrektor. I szkola spikowala w dol w ciagu roku jezeli chodzi o poziom. Ale status utrzymala przez kolejne 5 lat.
Wiec dodatkowo oprocz rankingu z Oftsted. jak juz cos wybierzesz, to sie dopytaj lokalsow.
Nie wiem w jakiej okolicy mieszkasz. Ale to tez niestety ma kolosalne znaczenie.
Im wiecej council houses w okolicy tym wieksze szanse na problemy z dzieciakami. Jak masz w okolicy szkoly duze zbiorowisko muzulmanskie to tez moze byc ciekawie. Wiem ze mozecie mi zarzucic bycie nietolerancyjnym i tak dalej. W porzadelku. Ale ja to mam z pierwszej reki od mojej zony ktora przepracowala lata w szkolach w UK.
Znam sporo muzulmanow osobiscie i niektorzy z nich, a nawet wiekszosc to swietni ludzie. Problem sie zaczyna w tym jak oni wszyscy zyja w ciasnej, zamknietej spolecznosci. A dzieciaki sa wychowywane w duchu tradycji. A to sie bardzo czesto rowna stosunkowi do dziewczyn i kobiet. W jednej ze szkol nawet szczenbiaki lat 5 potrafily wydawac rozkazy matkom. I wiem ze tez probowaly nauczycielkom.

O kurde, ale sie rozpisalem…

2 polubienia

Niestety mialem tak z high school mojego syna.

Moje kryteria - ilość dzieci (ogólnie), odleglosc, ilość polskich dzieci (mniej = lepiej), ofsted.

Mój chodził do anglikańskiej primary school, nie było problemu z komunia w Polsce.

U mnie odległość była najważniejszym kryterium i fakt czy budynek nie był postawiony jeszcze za Rzymian. :wink:

Sprawdzałem też takie pierdoły jak to czy szkoła ogarnia w Internety.

Mieszkam w protestanckiej dzielnicy więc wybór był w sumie jeden, ale i tak nie miałem parcia na szkołę katolicką. Zwłaszcza po tym jak widziałem jak wyglądają dzielnice katolickie…