Thermomix - opinie uzytkownikow

Nie wiem czy to wlasciwy dzial na taki temat… Szukam opini uzytkownikow urzadzenia Thermomix. Zona probuje namowic mnie twierdzac, ze odmieni to nasze zycie :wink: Czy wart jest tyle kasy, czy faktycznie ulatwia zycie w kuchni?

jeżeli ma to odmienić Wasze życie tak, że nagle ona przestanie gotować, a ty będziesz musiał zacząć - to nie zgadzaj się… :face_with_raised_eyebrow:

a tak poważnie, to jeśli zamierzacie używać go codziennie lub przynajmniej bardzo często, to warto - jest to faktycznie wytrzymały sprzęt na lata, przepisów “na thermomixa” jest w necie mnóstwo, thermomixowy fanbase też jest ogromny, więc nietrudno będzie o porady. Oczywiście wszystkiego się w nim nie przygotuje, ale poprowadzi za rączkę przy rzeczach, które zrobić w nim można.

1lajk

A czy ktoś ma jakieś opinie o zamiennikach Thermomixa? Bo trochę na rynku ich jest. Od znanych marek AGD produkty tej marki Hoffen z Biedronki.

Z doświadczenia powtórzę za klasykiem: jeżeli chcesz kupić tanie i dobre to kup oba.

1lajk

Wszystko prawda, ale czasami można kupić równie dobre a tańsze, niekoniecznie tanie. Po prostu zastanawiam się czy te 5000zł za oryginał rzeczywiście są tego warte. Jak pokazuje rynek telefonów i chińscy producenci da się zrobić równie dobre urządzenie, a czasami nawet lepsze i sprzedać je za mniejsze pieniądze.

O urządzeniu się nie wypowiem ale sposób sprzedaży jest dla mnie kompletnie nieakceptowalny.

2lajki

Polecam zobaczyć u Michała Góreckiego materiały.

3lajki

dokładnie to samo miałem napisać. Bardzo dobre polecenie bo Michał robi szeroki przegląd zamienników (ostatni filmik z Tefalem!) ale przede wszystkim… MA ZDROWE PODEJŚCIE!
Tzn. to jest facet z 3 dzieci i “można powiedzieć zacięciem do gotowania”. W takim sensie, że umie poruszać się po kuchni, rozróżnia tagliatelle od parmezanu i ma jakiś wyrobiony smak. Dodatkowo ma dla kogo gotować i trochę czasu, żeby to czynić (i dodatkowo chęci).
Mnie się podoba jego podejście dotyczące jakości tego co się otrzymuje z tej michy.

Sam też byłem na etapie namawiania przez żonę do zakupu tej maszyny.
Ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie - w czym to jest ułatwienie? Za ciebie nie obierze, nie posprząta, nie pokroi itd. A takie przygotowanie do gotowania zajmuje min. 50% trwania procesu. Potem samo wstawienie na gaz/indukcje, pilnowanie czasu, dorzucanie komponentów to nie jest chyba taki problem.

Bardzo chciałem się do tego przekonać i w zasadzie wybierałbym najpierw jakiś tańszy zamiennik lub używany egzemplarz. Bo tu nie chodzi o samo urządzenie tylko nawyki w kuchni i sposób poruszania się w niej.
Ja sobie to tak rozwiązałem, że kilka razy w tygodniu (2-3) spędzam w kuchni około 1,5-2,5 godziny uzupełnionej przez podcasty/youtube i mam pogotowane na cały tydzień i nadrobione kwestie “kulturowe”.

Natomiast być może, dla osoby, która ma na przygotowanie tylko 20 min dziennie to będzie zbawienie. Ale wtedy ponownie - sprawdził bym na czymś tańszym najpierw aby znaleźć limity tego urządzenia (bo to nie jest jak w startreku: “komputer poproszę obiad” i teleportuje Ci danie)

2lajki

Plusy:

-czas na przygotowanie potraw
-duża idiotoodporność
-zajmuje mało miejsca
-mało sprzątania
-jack of all trades

Minusy:

-odbiera przyjemność z gotowania
-ogranicza kreatywność
-wyglada paskudnie - trzeba chować
-głośność pracy
-master of none

Miałem, chwile się pobawiłem, oddałem znajomym. Oni używają codziennie. Ja nie polecam.

Za niewiele większe pieniądze można kupić dobry mikser, food processor i maszynkę do sous vide.

Poza jakimś risotto i innymi wymysłami wszystko takim kompletem zrobisz lepiej i smaczniej, zajmie Ci to tylko odrobine więcej czasu, a:

-sprzęt będzie ładnie wyglądać na blacie
-sprawi większą przyjemność z gotowania
-da większą kontrole nad przyrządzanym jedzeniem
-przyda się jeszcze do wielu innych rzeczy (akcesoria do miksera :heart:)

Dodatkowo, jeśli ktoś ma ograniczony budżet to można kupić jakiś gorszy mikser i fp i trochę kasy zaoszczędzić. Na maszynce do gotowania bym nie oszczędzał, bo ta, która podlinkowałem jest zarąbista.

4lajki

Dla mnie plus jest taki że zacząłem gotować potrawy do których wcześniej nawet nie podchodziłem.
Minus jest taki że życie to nie prezentacja - i tak musisz się zaopatrzyć w półprodukty i je przygotować (oraz wiedzieć ile to jest 300g marchewki). Żeby TM miał seans to albo musisz mieć dobrze zaopatrzoną lodówkę albo planować jedzenie z wyprzedzeniem np. na tydzień ( i zaopatrzyć sobie lodówkę). Inaczej skończysz gotując to samo co dotychczas.

1lajk

Z mojego doświadczenia:
kupiliśmy za zwrot podatku, używany około 1 x tydzień -> sobota. Reszta tygodnia nam się nie składa, bo nie jemy kolacji. Niedziela to obiadki u teściowej.
Z tego co żona w domu robi to: kawa mrożona, zupy krem (np z dyni), czasem pstrąga na parze. No i dla siebie smoothie. Ja się tego sprzętu nie tykam (z braku czasu przede wszystkim), bo wolę piekarnik (głównie ciasta, ale też mięsiwo np. duszone) / patelnię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

2lajki

Napiszę o sobie.
Oryginalnego bym nie kupił. Nie za takie pieniądze. Nie i już. Ale rozumiem, że są ludzie dla których cena == jakość.
Rozumiem też, że są ludzie którzy totalnie nie umieją gotować i dla nich taki pomocnik prowadzący za rękę jest idealny.
Ale jak się trochę umie gotować to po prostu jest to kolejne narzędzie w kuchni.
U mnie w domu stoi poprzednia generacja urządzenia z lidl. Działa bez przerwy, bez uszkodzeń, awarii itp. Części zamienne jeśli kiedyś będą potrzebne ciagle są dostępne wiec to nie jest tragedia jak z firmy krzak. Kupiony za 888zl a i tak uważam że przepłaciłem :grinning:
Nadaje się do robienia zup (praktycznie robią się same), sosów, wyrabiania ciasta i innych mas. Idealny też do przygotowywania potraw jednogarnkowych.
Niestety, nie obierze ziemniaków, nie pozmywa po sobie, nie wyczyści piekarnika jeśli chcesz to ciasto wyrobione w nim upiec itp. Czyli taki trochę ciekawszy multicoocker tak naprawdę :innocent:

W przypadku sprzętu AGD tak akurat jest.

1lajk

Cały sprzęt kupujesz z mango tv? :smiley:

2lajki

Mam od 5/6 lat jakąś starszą generację bez tych wszystkich smart bajerów. Aktualnie jesteśmy z żoną na diecie i urządzenie jest wykorzystywane niemal codziennie. Służy do gotowania, mielenia, szykowania warzyw\mięsa na parze, przygotowywania zup i shake’ów/smoothie. Generalnie jest nie do zajechania.

Mój znajomy ma dwie lewe ręce do gotowania i dla niego jest to zbawienie. Ma napisane co, ile, co następne itd itd. Dla niego jest to alternatywa od wydania $$ na mieście i zrobienia jednak czegoś samemu w domu. Niestety musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy lepiej postać chwilę nad patelnią z przepisem w telefonie czy “dać wykazać się” TM :smiley:

A potem społeczeństwo coraz głupsze… :stuck_out_tongue:

Jeśli ktoś nie jest wymagający i kupi wszystkie składniki to super dania wychodzą. Ja jednak jestem zwolennikiem woka xD

To moja historia wyglądała tak że już po ślubie wrzuciliśmy sobie TM na listę co byśmy kiedyś chcieli kupić. No i tak sobie to leżało aż teściowa (ma niezdrowy nawyk kupowania niepotrzebnych rzeczy i wciskania ich innym - nam) kupiła sobie z Biedronki “multikooka” czy jak się tam nazywa odpowiednik TM. I przy każdych odwiedzinach oczywiście zachwalała ile to ułatwienia itd. Przy czym chciała nam oczywiście sprezentować, więc się broniliśmy ile się dało, aż w końcu powiedzieliśmy że mamy w planie inne urządzenie. I tak od kilku dni mamy TM6.

Stażu dużego z urządzeniem nie mamy jeszcze ale pierwsze wrażenia są takie, mamy bardzo małą kuchnię i bardzo mały blat(fot mogę dać poglądowo ale jest miejsce na chlebak i pokrojenie pieczywa i tyle). więc w związku z tym potrzebowaliśmy czegoś co zajmie mało miejsca. Robienie obiadów kończyło się zwykle dwoma godzinami zmywania i sprzątania miliona talerzy, garnków, patelni, miseczek, łyżeczek itd. Żona niestety jak zaczyna gotować to używa wszystkiego co się da - co mnie osobiście doprowadzało do szaleństwa. -ten problem mamy rozwiązany - TM mamy jedno naczynie do wszystkiego które najczęściej wystarczy przepłukać z płynem i gorącą wodą po użyciu i mamy koniec mycia(plus talerze).
Prędkość robienia - zrobienie tarty żonie zajmowało zwykle około 30min przygotowania, ciasto, rozwałkowanie, wysmażenie jakiegoś farszu i do piekarnika… wczoraj wyrobienie ciasta zajęło 4min po czym wylądowało na desce pod wałkiem… szok. Podsmażanie farszu itd tak samo w urządzeniu.

Podsumowując, nie wiem jak będzie za jakiś czas ale narazie zakup bardzo nam się podoba. Spełnia nasze oczekiwania, brak czasu na stanie przy garnkach załatwia w zupełności.

Jeśli chodzi uwagi co do ceny, ja nikomu nie zaglądam w portfele, po to na rynku są Fiaty i BMW żeby każdy mógł wybrać coś dla siebie i do obranego celu docierał na swoich warunkach.

4lajki

Jakbym czytał opis lidlomixa… nadal mnie niczym nie zachwyca TM :smiley:

True, kto bogatemu zabroni :slight_smile:
Ja jednak wolę rozsądnie wydawać pieniądze. Sukces marek typu Xiaomi pokazuje, że nie tylko ja :smiley: