[Spoilers] 🔥 Survivor 28: Cagayan - dyskusja

I tak tez pewnie zrobie

1lajk

Chciałbym powiedzieć, że bardzo cieszy mnie odpadnięcie T’Jar czy jak ona się nazywała z Brain tribe. Oraz brain tribe jest najgłupszym tribe jaki widziałem. Bardzo spoko sezon, ale do połowy pewno będę się raczej cieszyć z odpadania osób które mnie denerwują, a nie z samej gry.

1lajk

Lol, wczoraj oglądałem do prawie 2 w nocy. Jestem praktycznie na końcu. Jak wygra ten policjant to będę bardzo zły.

Pogadamy, jak skończysz. Chętnie się dowiem, dlaczego nie lubisz Tony’ego. Ja go uwielbiam.

1lajk

Ale jak to tak? Nie być fanem kombinatora, paranoika że spy shackiem? :scream: Ja tylko przez pewien czas się dziwilem, jak on mógł zajść tak daleko z tą paranoja. Jak się okazuje, widząc po innych sezonach, to jednak normalne :wink:

A wracając do Kass, z charakteru wydawała się straszna zolza, więc się cieszyłem jak w końcu zniknęła, co nie zmienia faktu, że bez niej sezon dużo by stracił, walecznoscia i właśnie zimna kalkulacja (to tutaj była totalnym przeciwienstwem Tonego) dużo dobrego robiła.

Nie do końca rozumiem ludzi, którzy nie lubią kombinatorów, jak Tony, czy Kass. Przecież to są najbardziej entertaining postaci każdego sezonu.
Gdyby cała obsada była upchana takimi Woo, to by się z nudów zasypialo po kilku minutach.
Czym wredniejsi, bardziej wyrachowani gracze, tym lepiej mi się ich ogląda.

Nie zgodzę się pod jednym względem. Kass i Tony to całkowicie inni gracze. Tony jest bardziej JAK Russel , kretacz, który ma mimo wszystko wysokie social skills, owszem używa ich do oszukiwanie ludzi. Kass - mało social skills, czyste wypracowanie, przez co wychodzi na opryskilwa i wredna. W tym drugim przypadku lubię jak grają, nie lubię jak się zachowują.

Jeszcze nie skończyłem, ale wiem że został już tylko on i Woo. No po prostu denerwuje mnie jego styl bycia. Denerwuje mnie styl mówienia. Człowiek mnie po prostu denerwuje. W ogole cały sezon jakoś super szczególnie mi się nie podobał. Jak dla mnie od początku Tony niszczył wszystko i chciał być w centrum uwagi, więc cały sezon był o nim. Zupełnie mi się nie podobało. Wolałbym Spencera, bo on jeszcze był do polubienia.

Ok, no to skończyłem. Moje zdanie się nie zmienia. Zupełnie tak jak napisałem wcześniej. Z trzech sezonów które widziałem, ten był chyba najsłabszy jak dla mnie. Najmniej cieszyła mnie ta gra i intrygi.

Ciekawe. Ja ten sezon bardzo lubię. Lubie większość castu, wysoki poziom knucia. A do Tony’ego mam słabość. Może właśnie przez jego NY/NJ akcent, może przez te wszystkie drobne smaczki. Przez Spy Shack! Tony przyszedł w takim momencie, w którym Survivorowi od lat brakowało silnego strategicznie gracza. Do dzis uważam go za jednego z najprzyjemniejszych uczestników.

Anyways, rozumiem zarzut, ze to sezon o nim. Ale on tak zdominował grę, ze nie było jak zrobić sezonu nie o nim.
Ale przyjmuje do wiadomości, ze nie każdy musi S28 kochać.

A co do Kass, to mam wrażenie, ze pada tu ofiara bycia kobieta. Gdyby była facetem, to by była dobrym, wyrachowanym graczem. A tak, to jest „wredną zołzą”. Niepierwszy raz słyszę, jak ktoś ja w ten sposób określa. Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś podobnie nazwał faceta.

1lajk

Jak juz napisalem powyzej. Kaas robila wszystko z zimnym wyrachowaniem. I faktycznie jak by byla facetem, to nie byla by postrzegana jako jedza, tylko zimny dran. Tu niestety @piotrek69 ma racje. Ofiara bycia kobieta. Tony mnie wpienial. Ale dlatego ze mial taka paranoje i jechal po trupach, to mu sie nalezalo. Wu jak dla mnie to gumka od majtek a nie facet z jajami.

1lajk