Sezon ogrodowy

Wiosna w pełni (:sweat_smile:), wiec niebawem zacznie się sezon ogrodowy. To będzie mój pierwszy rok w domu z ogrodem, więc zacząłem poszukiwania grilla. Może ktoś coś polecić? Nie wiem, czy zdecydować się na węglowy, czy gazowy. Po sezonie dobrze by było go przykryć i schować do niezbyt dużej szopy, wiec fajnie, gdy nie był wielkości samochodu.

Może przez sentyment, może przez przyzwyczajenie ale ja jakoś zdecydowanie wolę grill węglowy. Gazowy jest bardziej eko i czystszy w eksploatacji ale brakuje mi w nim tego charakterystycznego aromatu. Odymiania potraw. Domyślam się, że w UK tak samo jak w Irlandii grille gazowe to 80-90% rynku ale jak dla mnie smażenie na nich nie różni się od upieczenia potraw na Formanie.

3 polubienia

Gaz jest zdrowszy. Generalnie ostatnie badania pokazują, że od węgla wszystko jest zdrowsze.

Ale ja wole węgiel XD

4 polubienia

Rozum mówi dbaj o zdrowie. Serce mówi marynowana karkówka pieczona na węglu drzewnym popita zimnym piwerkiem.

4 polubienia

Ja o gazowym myśle bardziej w ten sposób - zaraz obiad, odpalam gaz i wsadzam mięsko. Przy węglowym zawsze trzeba się z tym czornym złotem namęczyć :wink:

1 polubienie

Weber. Robią dobre grille i dobry węgiel do grilla (kolega rozpalił kiedyś ich węglem w grillu z biedronki i grill się stopił).

3 polubienia

Patrzyłem na Webery, ale ceny zabójcze :sweat_smile:

Gaz.

  1. Czas potrzebny na rozpalanie i wyżarzenie węgla możesz spokojnie przeznaczyć przy gazowym na piwerko. Albo 4.
  2. Największy ciężar takiego grilla to pełna butla. Dobre węglowe posiadają grubą część paleniskową. Są modele z kółkami - łatwość transportu, jednakże po grillowaniu węglowy jest bardziej nagrzany, więc:
  3. Nie grzeje się tak, jak węglowy (bezpieczeństwo). Można rozpalony schować pod dachem, jeśli zacznie padać.
  4. Brak dymu (może nie uwędzisz mięcha, ale nie będzie szczypał w oczy).
  5. Są modele z dodatkowym palnikiem na np. garnek z wodą/ziemniakami/sosem/grzańcem…
  6. Minusem jest to, że węgiel dostaniesz w każdej biedronce/lidlu/obi/castoramie/merlinie i trochę większych sklepach osiedlowych (w sezonie), z gazem trzeba się przejechać, a i warto mieć drugą butlę w zapasie…
3 polubienia

Sam mam grill węglowy, bo widzę pewien urok w upierdliwym rozpalaniu, ale jak się zrobię wygodny to kupię gazowy. Szczególnie, ze można dodać trochę wędzenia. Są pojemniczki i wiórki, które kładzie się na palniku i robią trochę dymu.

2 polubienia

Nie jestem wielbicielem grilla, się czasem muszę robić. Czym różni się grill gazowy od kuchenki z piecykiem gazowym? Innymi słowy po co grillować na dworze jak to samo zrobisz w domu?

Kupując komin do rozpalania grila połowa roboty odpada :wink:

2 polubienia

Serio? Wyjdź, przemyśl swoje zachowanie i wróć :laughing:

Grill to nie tylko sprzęt jakiego używasz, dla niektórych to styl życia :stuck_out_tongue_closed_eyes: relaks, chill, miłe spędzenie czasu, jak zwał tak zwał, z tego można czerpać przyjemność a nie tylko traktować jako „zrobienie obiadu bo jest się głodnym”

3 polubienia

tak wiem, ale ludzie sa rozni, i mnie grillowanie nie kreci. Moze dlatego ze generalnie nie lubie gotowac, nie lubie tez piwa czy golonki. Gotowanie zajmuje duzo czasu, a przyjemnosc z jedzenia to pare minut Kompletnie nieoplacalne. Chyba jesetm targetem Thermomixa :smiley:
W ogrodzie to ja moge kosic trawnik - na sluchawkach z ANC leci YesWas i jest cool :slight_smile: albo popracowac w drewnie (jakies płoty, laweczki).
(prosze ile w jednym poscie udalo mi sie poruszyc goracych tematow z naszego forum…)

1 polubienie

Jasne, zgadzam się i nie namawiam, nie każdy to musi lubić :slight_smile:

Ja też z gotowaniem słabo i jestem dobrym klientem na thermomix tylko cena mnie odstrasza :laughing: za to grill wychodzi mi chyba całkiem dobrze i to lubię, może oprócz przygotowań czy samego rozpalania węgla ale jakoś zawsze tak wychodzi że nawet jak jestem u kogoś to i tak dziwnym trafem ląduje przy jego obsłudze. Fanem golonki tez nie jestem, za to piwa, kiełbaski i burgera już tak :yum:.

Trawnik i drewno to tez dla mnie przyjemność i tak samo właśnie grill :slight_smile:

A co do samego grila to mnie przekonuje gazowy z powodów łatwości rozpalania (choć nigdy takiego nie miałem) tyle że chyba walory smakowe z węgla bardziej przemawiają za tradycyjnym. Jak przeprowadzę się na swoje to będę musiał rozważyć który :thinking: i to będzie dylemat.

  • łatwość rozpalenia i czystość (tylko gorzej jak w niedziele po południu gaz się skończy)
    czy
  • aromat z węgla i tradycja oraz brak problemu z materiałem do palenia.
3 polubienia

Ja tam jak tylko mam warunki (tzn. grilluję u rodziców a nie na jakimś wyjeździe) to preferuje grillowanie na drewnie. Czereśnia, olcha czasem buk - moim zdaniem dużo lepiej niż węgiel drzewny to smakuje, chociaż o ile z rozpaleniem może jest trochę łatwiej to potem trzeba trochę bardziej pilnować żeby temperatura była odpowiednia.

Jak rozumiem nielubienie golonki (znaczy, ja lubię, ale taką długo i powoli grillowaną, bez grama tłuszczu, bo takiej duszonej, trzęsącej się to nienawidzę i zbiera mnie na wymioty na sam widok), tak nielubienia piwa nie potrafię zrozumieć.
Jak można nie lubić piwa? :slight_smile: może po prostu nie trafiłeś jeszcze w swój rodzaj piwa? (wierzę, że jest jeszcze dla Ciebie nadzieja…)

1 polubienie

nie ma nadziei. Nie lubie alko, po prostu mi nie smakuje. A piwo jest dodatkowo gorzkie czyli podwojnie paskudne. Dodam jeszcze ze papierosy (mi) cuchną :wink: i teraz czekam na hejt :smiley:

7 polubień

Mam podobnie z piwem. Generalnie tylko jak jest gorąco i tylko Cerny Kozel.

3 polubienia

A wiesz, że mogę ci polecić piwo bezalkoholowe które nie ma w smaku gorzkości, bo jest robione całkowicie bez chmielu, tylko na słodach? :smiley:

tylko w sumie po co? :slight_smile: skoro jestem szczesliwy bez to po co na sile sie zmuszac? to tak jak bym zaczal teraz szukac e-papierosow, ktore mi posmakuja. Wystarczy ze mam przyzwoity sprzet do kawy.

6 polubień