RPG bez prądu

A tu jeszcze przedsprzedaż dla fanów Białego Wilka


Miałem okazję brać udział w testach systemu i zapowiadało się bardzo obiecująco.

1lajk


Skoncentrowałem się na Świecie Baśni. Kostki, monety, paczkomat, dodatkowe karty… takie tam :wink:

I zagraliśmy:

3lajki

Grywałem w RPGi w czasach gimnazjum i bardzo dobrze to wspominam. Niestety dzisiaj czasu mi zostało jedynie na słuchanie sesji i jeśli ktoś jest w takiej samej sytuacji jak ja to oprócz Baniaka można posłuchać/oglądnąć sesje na podsłuchu. Polecam zacząć od początku Ghostpunk’a gdzie ekipa gra w swoim autorskim świecie z zasadami z Blades in the Dark. A jeśli chcecie posłuchać coś krótszego to serie “Wampir” lub “Rzeźnik z dzielnicy portowej” są świetne i całość zamyka się w kilku godzinach słuchania.

3lajki

Ciekawa też jest ich sesja w świecie Numenery, chociaż są tam odniesienia do ich wcześniejszych (nie nagrywanych jeszcze) sesji…

1lajk

BTW. Nie wiem czy znacie, ale może to podejdzie pod wasze zainteresowania:

https://maximumfun.org/shows/adventure-zone

1lajk

ja gram z ekipą raz w miesiacu w fallouta z zasadami gurps
ekipa na sesji 5-6 osob ci co mogą w danym momecie a calośc bandy to 10 osaob

Że ja dopiero teraz na ten wątek trafiłem! Gracie jeszcze? Brakuje może wam kogoś w drużynie? @Bondzioszek @Rzast

Aktualnie mamy mała przerwę. Z racji mojego ślub. Chłopaki coś próbowali ale nie wiem co i jak im wyszło. Wracam do siebie jutro więc w przyszłym tygodniu będziemy startowali już z nowym sezonem i mam nadzieję że z dużo większą częstotliwością.
Ogólnie umawiamy się na telegramie (tutaj mam prośbę @Rzast albo @jurek_zurek) podeślijcie zaproszenie do telegram bo ja nie umiem.
Mamy rozegrane trochę młotka ale jest duża chęć na zew

Napisz, jaki masz nick na telegramie, zaraz Cię dodam

Hej! Możesz też mnie dodać, będę wdzięczna!
@LionLion99

1lajk

O! Świeżynka :wink: Witamy z pierwszym postem :smiley:

Czytam właśnie Player’s Handbook, bo mnie naszło silne postanowienie, że zagram w jakiegoś RPGa. To, że przez 30 lat życia nigdy nie grałem to nie znaczy, że nie mogę zacząć. Żeby było śmieszniej zaczynam z grubej rury, bo od razu będę DM. Nie znam osobiście nikogo, kto gra, wiem że znaleźć ludzi nie jest tak trudno, ale mój introwertyzm skutecznie mnie hamuje przed poznawaniem na siłę nowych ludzi. Namówiłem 4 osoby, w tym moją żonę żeby że mną zagrali i jestem w trakcie wymyślania przygody/mini kampanii. Całe moje doświadczenie opiera się na słuchaniu Sesji na podsłuchu (jeszcze nie grają tam w D&D, I Join the party (stricte D&D). Jednocześnie douczam się zasad z podręcznika. Dziwnie się to czyta, jednocześnie super dobra lektura, bo jestem nspslony na temat, z drugiej to podręcznik i przez ilość przyswajanych informacji czuję się jakbym wrócił na studia.
Padło NA D&d bo z researchu wyszło, że piąta edycja jest przystępna, a samo D&D jest elastyczne i jak się już go nauczę to będę miał dużo możliwości na wymyślanie nowych rzeczy. Proponowane pozostałe systemy dla początkujących jakoś mnie nie porwały tematyką, a nie chciałem też grać w coś absolutnie banalnego. Liczę na słowa otuchy i zachęty, bo jak robię krok do tyłu i patrzę na co się porwałem to trochę mnie strach oblatuje.

4lajki

Spoko, najgorzej jest zacząć, później już idzie z górki. Wszystko zależy od graczy, jacy są, jak się wczują i co będą chcieli osiągnąć. Najważniejsze, to pamiętać że to zabawa :slight_smile:

2lajki

Przygotuj sobie ściągę z zasad, a pierwszą przygodę opisz sobie w punktach i jedź jak po torach - żeby poćwiczyć mechanikę. Jak mechanika wejdzie Ci w krew, to wtedy możesz pozwolić sobie na większą swobodę.
Zobacz ten filmik:
EDIT: chodziło mi o ten filmik:


ale ten też można obejżeć :wink:
3lajki

Przydatny filmik (szczególnie ten po edycji).
Utwierdziło mnie to w wyborze, który intuicyjnie dokonałem. Jeszcze nie wiem czy ta przygoda będzie wstępem do jakiejś całej kampanii z tymi samymi postaciami. To co mam w głowie w zależności od podejścia może być całą kampanią złożoną trochę z jednostrzałówek, albo po prostu długą przygodą złożoną z rozbudowanych scen. Zależy od definicji. Ale rzeczywiście widzę, że ten model blokowy jakoś sam do mnie trafił. To czy w przyszłości będziemy grać tymi samymi postaciami i będę po prostu rozbudowywał uniwersum czy może zaczniemy coś zupełnie innego będzie zależało od graczy, od tego jak się zżyją ze swoimi postaciami, od tego czy w ogóle styl gry daną postacią będzie im odpowiadał i przede wszystkim od tego czy samo granie im się w ogóle spodoba i zostaną na dłużej.

Zawsze mogą się (postacie) podłożyć i gracz utworzy nową na następną sesję. A reszta postaci będzie dorocznie odwiedzać kurchanik na polu bitwy.
W hardframingu chodzi głównie o konsekwencje wcześniejszych wyborów, ale w obszarze ograniczonym przez Mistrza Gry i sesję. Na ten przykład: kogoś zabili zamiast przesłuchać -> później w przygodzie nie znają hasła, żeby wejść na strzeżony teren -> zamiast skradania i eliminacji od środka jest otwarta walka z przeważającymi siłami wroga. Czyli można zakończyć przygodę wg scenariusza MG, ale w sposób łatwy albo trudny.
Railroad to jedna ścieżka i czasami naprowadzanie postaci na jakąś wskazówkę, bo inaczej sesja z 2h zrobi się 5h, co nie jest dobre na początku…

Zobacz sobie na to - też będę śledził na bieżąco. Początki blogu o graniu z dziećmi.

Super. Też się zainteresuję.

Zainteresuj się, @DentystaSadysta
https://konline.ava.waw.pl/