🗳️ Polityka

Mindblown jak pracują ludzie na 12-godzinnych zmianach :joy:
Ani w jednym ani w drugim przypadku to się tygodniowo nie sumuje :joy:

To akurat jest dość proste. Trzy tygodnie po trzy dni pracy + czwarty kiedy masz cztery i średnia wychodzi 40 :man_shrugging:

A 24 dzieli się na 12 bez reszty :wink:

W miesięcznym rozrachunku zamieniamy 160 na 140h więc z dzieleniem nie byłoby problemu.

Zresztą Francja ma 35-godzinny tydzień pracy od 22 lat i jakoś żyją :smiley:

Ba, nawet chcą iść w kierunku 32-godzinnego :slight_smile:

1 polubienie

W praktyce to różnie jest. Jak pracowałem w żabkowie to ludzie i tak siedzieli 8h, bo niby jedna po środku to była przerwa na lunch.

1 polubienie

Odpowiem w punktach, bo ten pomysł jest kiepski na kilku poziomach, kolejność od najważniejszych:

  1. obecnie mamy koszmarny kryzys, firmy borykają się z kilkusetprocentowymi podwyżkami kosztów energii elektrycznej i gazu, zwiększonymi obciążeniami fiskalnymi, inflacją itd. Jeśli miałbym wybrać najbardziej chujowy moment na wprowadzanie takich rozwiązań, to było by to właśnie teraz.
  2. skrócony czas pracy to rozwiązanie dla krajów bogatych, Polska nie jest bogatym krajem.
  3. skrócony czas pracy to rozwiązanie działające jedynie w wybranych branżach, wiadomo, Aneta jest zmęczona wpisywaniem gości do książki już po 4 godzinach i potem nie może się skupić na fejsbuku, ale brukarz, ślusarz czy gość segregujący nakrętki na linii produkcyjnej przez 12-to godzinną zmianę ma na to wyjebane.
  4. typowa socjalistyczna maniera dysponowania cudzymi pieniędzmi, bez zaglądania do projektu zgaduję, że nie ma tam mowy o przynajmniej częściowym i przez początkowy okres zrekompensowaniu strat przedsiębiorców wynikających ze skrócenia czasu pracy, luzik, przecież Zandberg za to nie płaci.

Projekt zakłada pracę nad nim od 2023 i stopniowe wprowadzanie do 2027 roku.

Co do pozostałych punktów to nie różnią się wiele od argumentów przeciwników wprowadzenia 8-godzinnego dnia pracy (1918),wprowadzenia wolnych sobót (jednej w 1972, potem dwóch w bodajże 73 aż do wszystkich w 1975).

Argumenty były zwykle te same (nie stać nas, kto wynagrodzi przedsiębiorcom, socjalisci rozporządzają cudzymi pieniedzmi), więc naprawdę ciężko z tym polemizować :sweat_smile:

Przypomnę tylko ze przed 1918 w Polsce obowiązywał 80-90h tydzień pracy. Jaki to musiał być zamach na odbudowę Polski. Damn you PPS!

PS: Czechy biedniejsze od PL ale myślą nad 4-dniowym tygodniem pracy w związku z testami które wykazały zwiększona produktywność (18%) i oszczędności wynikające z mniejszej konsumpcji energii.

3 polubienia