Polityka

Cześć

W ostatnich wyborach do europarlamentu głosowało 27% uprawnionych osób w wieku 18-29 lat, zakładając, że w większości siedzą tu ludzie właśnie w tym przedziale wiekowym chciałbym Wam zadać parę pytań:

  1. Co mogłoby Was skłonić do pójścia na wybory?
  2. Czy udzielacie się w NGO i jeśli tak to w jakich?
  3. Co mogłoby Was skłonić do zaangażowania się bezpośrednio w politykę i np. wystartowanie w wyborach?
  4. Co powinno zostać zrobione żeby kolejne osoby wchodzące w dorosłość bardziej się angażowały społeczno-politycznie?

Jestem ciekawy nawet najbardziej abstrakcyjnych odpowiedzi.

Wiem, że jesteśmy super społecznością ale z czystego obowiązku proszę o zachowanie kultury w tym jakże kontrowersyjnym temacie. A szkoda, że jest to taki kontrowersyjny i konfliktogenny temat. Polityka dotyka wszystkich ludzi w tym kraju a decyzje podejmowane dzisiaj mają wielkie znaczenie nawet dla tych, których jeszcze się nie urodzili - pomimo tego nie chodzimy na wybory, nie udzielamy się w organizacjach, które próbują z lepszym czy gorszym skutkiem wpływać na nasze bliższe i dalsze otoczenie. Nie jesteśmy uczeni jak o polityce rozmawiać (lekcje WOSu XD) nie wspominając już np. o nieznajomości procesu uchwalania nowego prawa czy kompetencji danego urzędu, nie znamy też często podstawowych praw ekonomii (lekcje przedsiębiorczości XDDDDDDDD).

Sorry za ten mini clickbait w tytule ale ciekawe ile osób pomyślało “waaaaaat, po co w ogóle gadać tu o polityce”.

Moje odpowiedzi:

  1. Chodzę na wybory od kiedy tylko nabyłem czynne prawa wyborcze. Od tego czasu głosuję na tę samą partię, która jest obecnie w sejmie. W tych wyborach też na nią zagłosuję, ale będzie to ostatni raz.

  2. Nie udzielam się w NGO, niestety wiele z nich to albo przybudówki jednej z mainstreamowych partii albo organizacje o bardzo radykalnych poglądach. Ostatnio natknąłem się na Klub Jagielloński, który chyba jest najbliżej moich poglądów i możliwe, że tam się zaangażuję.

  3. W zaangażowaniu się w życie społeczno-polityczne nie pomaga na pewno polaryzacja społeczeństwa na PO i PiS, niestety jeszcze długo będzie nam odbijać się to czkawką. Ludzie nie widzą innej alternatywy co pokazuje słaba frekwencja wyborcza i mizerne wyniki innych partii. Drugim i jeszcze większym utrudnieniem jest cała ordynacja wyborcza, która oparta na systemie proporcjonalnym premiuje większe ugrupowania i uniemożliwia często bez dużych nakładów finansowych dostanie się nawet do rady miasta. Jednomandatowe okręgi wyborcze pozwoliłyby na oddanie części władzy zwykłym, zaangażowanym obywatelom i tym których by reprezentowali.

  4. Przede wszystkim musimy dbać o to, żeby dzieciaki uczyły się ze sobą komunikować. Mówić wprost co im się podoba a co nie z jednoczesnym poszanowaniem drugiej osoby. To tylko tyle i aż tyle. Empatia w dyskusjach pozwala na nieeskalowanie negatywnych emocji i skupieniu się na meritum co umożliwia dojście do wspólnych wniosków. Prawda i tak zawsze leży pośrodku i nic nie jest do końca białe i do końca czarne.

Jeszcze tylko ankieta i już koniec, serio XD

  • Mam 18-29 lat i byłem na ostatnich wyborach
  • Mam 18-29 lat i nie byłem na ostatnich wyborach

0 głosujących

5lajków

Ja tylko tutaj z ogłoszeniem. Pewno niepotrzebnym, bo znam nasze forum, ale wciąż.

Proszę się nie bić. Proszę nie wyzywać i nie obrażać. Będziemy mieć oko na ten temat szczególnie. (My= @Moderators )

6lajków

Choilera, a chciałem bardzo unikać tego wątku.

1lajk

I tak na Telegramie się to ciągle pojawia, to lepiej żeby było w jednym wątku. Jak ktoś będzie chciał, to sobie wyciszy. A nie rozmawiać o polityce trudno, bo teraz wszystko jest polityką.

1lajk

Tak tylko się wtrącę, że JOW promują polaryzację i premiują duże partie jeszcze bardziej.

5lajków

Jestem za stary na ten temat.
NAJLEPIEJ. Do widzenia Państwu :stuck_out_tongue:

4lajki

Nic nie musi mnie przekonywać. Głosuję.

Jestem członkiem i wolontariuszem jednego stowarzyszenia, ale bardzo niepolitycznego, konkrentnie Stowarzyszenie AFS Polska Programy Międzykulturowe. Jeśli ktoś z Was jest zainteresowany zaproszeniem ucznia z zagranicy do swojego domu na rok lub choćby kilka miesięcy, bardzo serdecznie zapraszam do kontaktu! Działamy praktycznie w całej Polsce, bardzo serdecznie polecam. Jeśli masz mniej niż 18 lat, albo masz dziecko w tym wieku to możesz też być zainteresowany/a naszymi programami wyjazdu za granicę. Potrzebujemy też wolontariuszy, więc każdy zainteresowany się odnajdzie. Polityczne NGO-sy mnie nie obchodzą zbytnio. Nie działam, ale bacznie obserwuję działania Panoptykonu.

Chyba nic. Zaangażowanie w politykę zgodnie z moimi poglądami mogłoby mi przeszkodzić w realizowaniu osobistych celów, a niezgodnie z poglądami to nie ma sensu. I won’t elaborate on that.

Myślę, że jeszcze jedna albo dwie fantastyczne reformy edukacji przekonają młodzież, że polityka ich też dotyczy :upside_down_face:

Rozumiem, że w większości te lekcje nie są odpowiednio realizowane, ale ja je wspominam bardzo miło. Miałem nawet jakieś mikroskopijne sukcesy na Olimpiadzie Wiedzy Ekonomicznej i to w dużej mierze sukces mojej nauczycielki od przedsiębiorczości. WOS w liceum też był przyjemny, bo za aktywny udział w lekcjach można było dostać zwolnienie ze sprawdzianu. Nigdy nie napisałem tam żadnego sprawdzianu.

1lajk

Trochę nie łapię się w widełki wiekowe ale… wydaje mi się, że młodzi ludzie nie chodzą na wybory bo nie są przekonani, że ich głos może cokolwiek zmienić.
Polityczy, co to nasi lokalni, czy ci do Parlamentu Europejskiego to osoby dla nich obce. Nie znają ich, ich partii, poglądów programu itp. A dla czego? Bo, moim zdaniem, w TV czy to tej państwowej czy prywatnej politycy kłócą się między sobą, obrażają, wytykają błędy itd. Nie szanują samych siebie. To widać.
Młodzi ludzie nie chcą w tym wszystkim uczestniczyć/nie mają czasu/chęci w tym całym “bałaganie” uczestniczyć.

Biorę czynny udział we wszystkich wyborach. Nie udzielam się w żadnej organizacji i ogólnie rzecz biorąc nienawidzę polskiej polityki. Generalna większość społeczeństwa, a i w tym niestety dużo młodych, co widzę po swoich znajomych na temat ma wywalone i pozostaje ciągle kulka na zasadzie odbijanie piłeczki między dwiema partiami. Aktywnie śledzę media, wypowiedzi, programy zarówno strony, którą popieram, jak i przeciwnej.

Moja odpowiedź wykreśla część z twoich pytań, ale postaram się dać na nie odpowiedzi:

  1. Nie mam pojęcia co mogłoby sprawić, żeby ludzie zmobilizowali się do pójścia na wybory. Dystans jest na pewno znaczącym elementem. Nie chodzi mi tu oczywiście o kilometry do urny, a uczucie, że politycy są wyżej ponad nas i nie mamy znaczenia. Musiałoby zostać jakoś pokazane, że głos ludu ma znaczenie, a nie tylko odbicie pałeczki między czymś… może jakieś referenda? Zacząłem od odległości, wspomniałem też o niej dlatego, że dużo moich znajomych, którzy studiuje/pracuje tam gdzie nie mieszka nie wie jak prosto się zarejestrować. Ogółem promocja, promocja, promocja i propagowanie, że Twoja decyzja ma znaczenie. Wiem, że o tym były kampanie ale mało skuteczne. Trend takowy, że trzeba głosować i głos ma znaczenie powinny być wciskane od małości.

  2. Nie udzielam się z tego powodu co Ty.

  3. Niestety w moim przypadku to nic. Polityka to jest tak wielkie fałszywe bagno, że chcę się trzymać od niego z daleka.

  4. W zasadzie to, co opisałem w punkcie pierwszym.

2lajki

Tu jest kwestia, że miałeś dobrego pedagoga. Niestety większość nie potrafi zachęcić do jawnego zainteresowania ani przekazać w zrozumiały sposób wiedzy. Nie będę się rozpisywał, żeby nikogo nie obsmarowywać, ale we mnie lekcje tego przedmiotu spowodowały odwrotny trend.

2lajki
  1. Chodzę za każdym razem, poza samorządowymi zazwyczaj z dużym bólem tyłka. Skłonić mogłyby mnie partia z której poglądami się utożsamiam i nie mam wątpliwości co do intencji jej członków.
  2. Tylko wspieram finansowo apolityczne NGO.
  3. Nie mam predyspozycji, gdybam - praca (“kariera” XD) która pozwala na zrobienie sobie kilku lat przerwy, aczkolwiek, może po 30 latach pracy zawodowej inaczej się na to patrzy
  4. Uważaj o co prosisz, patrząc z dzisiejszej perspektywy odebrałbym sobie prawa wyborcze jak miałem mniej niż 24-25 lat.

Miałem coś napisać, ale później stwierdziłem, że skoro jestem za stary by być coś zapytany to się nie będę odzywać :stuck_out_tongue:

2lajki

Dyskryminacja ze względu na wiek. Zróbmy osobną ankietę dla starszych :wink:

W momencie w którym społeczeństwo jest tak spolaryzowane jak nasze - owszem. Jednak w tym układzie “społeczny” kandydat często nawet nie może wystartować. W przypadku JOWów ma taką możliwość i przy zdobyciu odpowiedniej liczby głosów może np. dostać się do parlamentu nie musząc budować list i przekraczać z komitetem 5% progu wyborczego.

No i właśnie to jest najgorsze! Dlaczego Twoje poglądy (o ile to nie radykalizmy niezgodne z prawem bądź nawołujące do nienawiści na tle np. rasowym) miałyby przeszkadzać Ci w realizacji osobistych celów? Wina polaryzacji, nieumiejętności dyskusji i patrzenia na drugą stronę jak na wroga. A po drugiej stronie jest Polak, który żyje w tym samym kraju.

Bardzo się z tym zgadzam. Akurat miałem przyjemność poznać większość osób na które głosowałem i zamienić z nimi choć słowo. Politycy kojarzą nam się z oderwanymi od rzeczywistości krawaciarzami, starymi ludźmi, którym nie wyszło zawodowo więc poszli do polityki.

Pytanie jak ich do tego zachęcić? Edukacja od najmłodszych lat jest bardzo ważna. Większa aktywizacja samorządów uczniowskich, angażowanie wszystkich uczniów - np. referendum czy długa przerwa ma być po 2 czy po 4 lekcji. Dlaczego nie? Dla szkoły to żadna różnica a tak dzieciaki się uczą decydować.

Czy myślisz, że można to jakoś zmienić?

Jeszcze jedno przyszło mi do głowy czytając Wasze wpisy: politycy i ich partie powinny jasno określić co chcą zrobić, jak to chcą osiągnąć, co konkretnie przyniesie taka zmiana, kiedy ona nastąpi i najważniejsze - POWINNY TO ROBIĆ.
Obecnie programy wyborcze to nic innego jak czcze obiecanki, w których można umieścić górnolotne, puste zdania. I jak taka partia dojdzie do władzy to większości tego co obiecała swoim wyborcom nie robi “bo ci poprzedni tak namieszali, że się nie da nic z tym zrobić”.
Partia powinna mieć taki program, który jest w stanie zrealizować i to w rozsądny sposób.

Dodam jeszcze tylko, że strasznie mnie drażni oto co się dzieje w chwili wygrania wyborów przez daną partię. Automatycznie i w zasadzie bez większego zastanowienia hamuje się lub często całkowicie rezygnuje z pomysłów poprzedników. Nawet jeśli są to dobre pomysły bo przecież “ci poprzedni” na pewno zrobili to źle. A 4 lata kadencji to stanowczo za mało aby jednoznaczeni określić czy dana zmiana, w skali całego kraju, była dobra czy zła. Do tego potrzeba czasu.

2lajki

Wiesz, moim zdaniem po tym jak PiS doszedł do władzy i rzeczywiście zrealizował w porównaniu z innymi naprawdę dużo swoich obietnic to mam nadzieję, że ludzie się do tego przyzwyczają i będą od polityków wymagać trochę więcej. Oby chociaż to PiS po sobie pozostawił, bo nie można im odmówić, że ze swojego programu lepiej lub gorzej ale zrealizowali sporo :smiley:

Zasadniczo rzecz biorąc to co piszecie jest tym, co mogłoby to zmienić — realne programy, poruszanie problemów dotyczących większości ludzi oraz realizacja założeń i rozwój tego, co już powstało, a nie ciągłe operowanie na kiełbasie wyborczej. No i eliminacja szczucia, wrogości i tworzenia podziałów. Rozumiem, że polityka to konkurencja, ale u nas wchodzi to na poziom konfliktu wewnętrznego w państwie.

Zgadzam się, dlatego też powstał ten temat na forum - żeby pokazać, że musimy ze sobą rozmawiać. Musimy rozmawiać o tym też ze znajomymi i z rodziną, bo niedługo zupełnie zaniknie dialog polityczny między Polakami. Musimy się różnić - na tym polega demokracja. Jednak musimy dyskutować w sposób kulturalny, z poszanowaniem drugiej strony i pamiętając, że żyjemy w tym samym kraju i na koniec wszystkim nam chodzi o to żeby żyło się jak najlepiej.

Posunę się do stwierdzenia, że on już dawno zanikł, a została jedynie pyskówa w stylu “Moi są dobrzy, a Twoi źli”

2lajki

Tak mi teraz przyszło na myśl: może problemem jest to, że my nie rozmawiamy o polityce tylko o politykach?