Notoryczny brak miejsca na dysku, co go zjada?

Cześć, mam pewien problem, mianowicie mój macbook cierpi na wieczny brak miejsca na dysku, co kilka dni widzę komunikat o pełnym dysku, choć odkopuję się trochę z danych i przyznaję że dodaję też nowe (ale nie w takiej ilości) to problem wraca jak bumerang, nie wiem czy coś notorycznie zjada to miejsce, może rośnie gdzieś mega monster na dysku, nie mam pojęcia ale zaczyna mnie nudzić wieczne przenoszenie danych na dyski zew. po czym problem i tak wraca. Zastanawiam się jak to sprawdzić, czy jest jakaś aplikacja która potrafi to wykazać, nie mówię tutaj o aplikacjach typu Clean my mac, czy DaisyDisk które pokażą mi stan dysku i rozmiar plików bo w tym przypadku i tak nie dojdę do tego czy coś tu jest nie tak.

Jabłko => Ten Mac => Dysk i wklej zrzut z zajętości miejsca ewent. sam poszukaj co je zjada

to mi jednak nic nie daje bo samo to że mam dużo Documents czy Photos to ja wiem, pytanie tylko czemu teraz mam np 32GB a jutro bez większego problemu może się to zmniejszyć do 20GB

Sprawdź ostatnio zmodyfikowane pliki/foldery a dowiesz się (przy odrobinie googlowania) co zapycha ci dysk.

Ewentualnie jeszcze to: http://grandperspectiv.sourceforge.net

1lajk

To je Apple, tego nie ogarniesz. Słyszałem już kilka takich historii i z tego co pamiętam to pomagało przywrócenie systemu do ustawień fabrycznych.

Tak samo sensowne wytłumaczenie jak “nie to Windows wiec zżera miejsce” w przypadku innego systemu. Czyli bez sensu.
Miejsce nie znika samo, nigdy. Zawsze jest powód, po prostu wielu serwisantów ma w dupie dobro klienta i woli go skasować za postawienie systemu niż rozwiązać problem.

Z doświadczenia powiem, że często reinstalacja softu zajmuje kilkukrotnie mniej czasu niż dojście do przyczyny usterki.

1lajk

Wiem. Ale jak klient przychodzi i jest gotów zapłacić to czemu nie :slight_smile:

Najlepsze jest jak klient wgra sobie jakiś syf na swojego maczka, przez co nie może wejść na żadną stronę internetową bo ma tylko Safari a jak dzwoni do supportu Apple to mu mówią, że raczej trzeba będzie kupić nowy komputer. Rzecz się dzieje w USiA :slight_smile:

wgrać sobie nie wgrałem żadnego syfu :wink: ale miejsce znika w oczach, najbardziej w momencie kiedy poziom wolnego miejsca spada poniżej 10GB

Nie znam się na Macach, ale czy po prostu system nie używa sobie części dysku do swapu pamięci?

Używa na pewno, ale dlaczego np. mam 10GB po czym zjada miejsce do 2GB, przenoszę pliki na zew. dysk żeby zwolnić miejsce do 10GB, pracuję dalej i po jakimś czasie mam ponownie 2GB, zamykam wszystkie programy, przeglądarki itd. robię restart w nadziei że wrócę do 10GB a tu raptem 3GB wolnego miejsca. Danych na dysku zew. przybywa ale nie kosztem miejsca na macu :confused:

Odpal sobie terminal, wejdź w swój katalog domowy
cd /Users/twoj_uzyszkodnik
i wpisz komendę
du -m -d 1 | sort --human-numeric-sort
Zobaczysz który podkatalog ile miejsca zajmuje z wielkością z ludzkim formacie :slight_smile: czyli w MB posortowane od najmniejszego na największego. Potem wchodzisz do katalogu który cię inetersuje - patrząc na screena to pewnie będzie
cd Dokuments
i znów
du -m -d 1 | sort --human-numeric-sort
I w ten sposób możesz sobie katalog po katalogu sprawdzić gdzie ci miejsce ginie. Czasami można się ciekawych rzeczy dowiedzieć :slight_smile:
Ja na przykład kiedyś mialem testowo zainstalowanego klienta Storj, po czym okazało się, że katalog /Users/moj_user/.config zajmował 30GB :smiley:

Mi bardzo pomaga https://daisydiskapp.com w zlokalizowaniu duzy folderow.

Time Machine. Używasz? Jeśli przez dłuższy czas nie wykonasz backupów to na dysku zaczyna zalegać coraz więcej plików przygotowanych do wysłania na backup.

Ooo widzisz to może być powód, mam ustawione w time machine dyski do backup ale dawno ich nie robiłem i tak samo w CCC, a jest opcja żeby sprawdzić gdzie to zalega albo ile? Tak żebym mógł wykluczyć inne działanie.

Nie jestem pewien, ale najprostszym rozwiązaniem byłoby zapewne zrobienie backupów i sprawdzenie czy miejsca na dysku przybędzie :smiley: hej, przy okazji będziesz miał backup :innocent:

Watpie, żeby to było to, bo macOS ustawa starsze snapshoty jak zaczyna brakować miejsca, a jak Ci spadnie do 5 albo 10% (nie pamietam), to w ogóle zostawia tylko jeden.

Żeby zobaczyć liste wpisz w terminalu:

tmutil listlocalsnapshots /

a żeby usuwać pojedyncze:

sudo tmutil deletelocalsnapshots nazwa-pliku

Nazwy snapshotow będą miały format RRRR-MM-DD-GGMMSS

1lajk

Jasne. Masz parę postów wyżej linki do programów oraz komendy terminala które pozwolą sprawdzić co zajmuje najwięcej miejsca.