Małe pojazdy elektryczne

Temat oczywiście zerżnięty od Klawiatura. Założyłem go zainspirowany moim wątkiem o wadliwych hulajnogach Xiaomi.

Jeśli chodzi o Xiaomi Mija 365, którą posiada moja narzeczona, to sprzęt jest naprawdę spoko. Jedyny problem to chyba zasięg, który powinien wynieść ok. 30 km, a w rzeczywistości na jednym ładowaniu da radę przejechać max. 15-17 km.

Jakie są Wasze doświadczenia z elektrycznymi sprzętami do poruszania się?

3 polubienia

Moje doswiadczenie jest takie, że jeździłem na Electronics Show i się zakochałem. Planuję kupić właśnie Mija 365, ale… No właśnie brak pieniążków i raczej szybko nie odłożę.

3 polubienia

Rozważam zakup. Może nie jakoś szczególnie szybko, ale jako alternatywa dla transportu miejskiego w Londynie. Minus jest taki, że nie byłoby oglądania Survivora/słuchania podcastów podczas jazdy hulajnogą, ale można ładnie zoptymalizować koszt dojazdu do biura.

2 polubienia

W domu mam Boosted, która kupiłem z myślą tylko o jednym: jeżdżeniu do i z siłowni, bo mam trochę za daleko na spacer, a samochodem to się wpakuje od razu w korek i wyjdzie dłużej.
Sprawdza się super, tylko nie wziąłem pod uwagę, ze u mnie ciagle pada i na mokrym trzeba BARDZO uważać. Da się, ale trzeba być ostrożnym.
Manewrowanie w korku obok aut wymaga wprawy, ale jest do ogarnięcia.
Natomiast nie do końca wyobrażam sobie używanie tego jako rozrywkę. Dla mnie to jest tylko i wyłącznie środek transportu. Nie bardzo rozumiem ludzi, którzy jeżdżą na tym rekreacyjnie. Dużo lepiej wsiąść na rower albo założyć rolki.
Nie żałuje zakupu, bo do tego, do czego kupiłem sprawdza się znakomicie.
Zastanawiam się nad kupieniem ich mniejszej wersji, to się chyba Boosted Mini nazywa, czy jakoś tak, bo wydaje mi się, ze sprawdziłaby się lepiej w ruchu miejskim.
Ten model, który mam to jednak straszny kloc, a tym Mini dużo łatwiej byłoby manewrować, bo można „skręcać stojąc”.
Plusem dużego modelu jest „zawieszenie” - sama decha jest bardzo elastyczna i dość dobrze tłumi mniejsze nierówności na drodze.

3 polubienia

Tak trochę z innej strony. W Polsce mają w końcu dopasować przepisy do obecności hulajnóg elektrycznych itp. Oczywiście idealnie tego nie zrobią zapewne, bo to Polska, ale…
Ciągle natykam się na artykuły, że hulajnogi takie niebezpieczne, ciągle wypadki itd, ale czy waszym zdaniem są rzeczywiście bardziej niebezpieczne niż rower? Bo wydaje mi się, że to po prostu szum medialny, bo modnie teraz napisać o jakimś wypadku z udziałem hulajnogi, rowery są już passe.

Ja dorzucę swoje 3 grosze. Kompletnie nie znam się na markach i będę mówił jak totalny leszcz, ale z marek elektrycznych to znam jedynie Boosted, Ninebot’a (monocycle) oraz właśnie Xiaomi. U mnie w SG tutaj jest zatrzęsienie pojazdów elektrycznych. Generalnie prawie każdy na czymś jeździ. Są takie hulajnogi dwunożne, ciężkie lub takie jakby małe motorynki. Najlepsze jest to, że przerabiają je nielegalnie i rozwijają prędkość w niektórych modelach do 80 km/h, co powoduje dość częste kontrole policji.

Jeśli weźmiesz pod uwagę, że czymś takim jak Xiaomi możesz jechać>20km/h, a lepszą hulajnogą 30+, to generalnie łatwo pewnie się domyślić, że może to być bardziej kontuzjogenne od roweru bo… aby na rowerze rozwinąć taką prędkość to trzeba mieć lepszy rower i lepsze nogi :slight_smile: średni człowiek jeździ z prędkościami <= 20 lub ciut powyżej. To prawie 2x mniej w przypadku lepszych hulajnóg czy ponad 3x jeśli wziąć wspomniane ‘motorynki’.

NIe zmienia to faktu, że sam chętnie bym to kupił, tylko, że u mnie jest tak gorąco… zanim dojechałbym do pracy to bym musiał prysznic brać i koszule mieć na zmianę - a to bez sensu. W lub nieco chłodniejszym kraju na pewno bym kupił

2 polubienia

Według mnie wynika to z tego ze przeciętna osoba na rowerze nie zasuwa po chodniku 30km/h a do tego rowerzyści jeżdżą na rowerach od dziecka, gdzie na elektrykach ludzie jadą często pierwszy raz w życiu.
Jako dziecko na rowerze nie jeden z nas się wypierdzielil, ale nikt nie robił afery bo dziecko się przewróciło.

Wrzucam jako ciekawostkę. Boosted :heart:

https://blog.boostedboards.com/rules-of-the-road/

1 polubienie

To jest coś stworzonego dla mnie. Szkoda, że odkrylem to dopiero teraz, kiedy wyprowadzam się z miasta. Brałbym w podskokach. Znaczy dalej może wezmę po przeprowadzce, ale to dopiero jak sie upewnię, że bede miał gdzie na tym jeździć w górach.
Zobaczcie, bo to jest coś pięknego.

1 polubienie

Miłość.

1 polubienie