Kantor sprzedaży bitcoin na konto w UK bez wysyłania zdjęć swoich oraz dokumentów?

Witam, przyznaję, iż piszę pod wpływem impulsu i nie wiem za bardzo jaką inną kategorię wybrać. Mam trochę Bitcoinów z dawnych lat i czasem sobie wypłacam, jak na ten rynek stosunkowo niewielkie kwoty (kilkaset do kilku tysięcy PLN). Za to nie lubię byle komu w necie wysyłać zdjęć swoich dokumentów oraz mordy. Zaufałem Revolutowi zakładając, że to nie byle kto i wygenerowałem sobie brytyjskie konto “bankowe”, czyli revolutowe, które działa tak jak mi pasuje, czyli wpłacam na nie środki i mam je w Revolucie, super.

Tyle, że kantor Bitcoin -> konto UK, z którego korzystałem, właśnie zaczął się domagać zdjęć moich dokumentów, rachunków oraz zdjęcia mordy z kartką :smiley:

Pytanie: czy jest jakiś kantor BTC -> konto UK bez tego rodzaju weryfikacji tożsamości oraz najlepiej bez rejestracji?

Do tej pory korzystałem z bcbitcoin.co.uk i wszystko było w porządku aż do dziś, gdy chcą mnie zweryfikować trzyetapowo. Ja rozumiem wszelkie działania przeciwko praniu pieniędzy w postaci BTC albo ich wykorzystywaniu z przestępczych źródeł, ale to zupełnie nie moje rzędy wielkości kwot (pomijając już nawet kwestię, że zdobyłem je zupełnie legalnie, bo zainteresowałem się tematem wiele lat temu i sobie kupiłem/wykopałem). Ktoś by jakiś kantor obsługujący konta w UK polecił? Jeśli chodzi o Polskę, to jestem ustawiony, polskie konto, polski kantor/handlarze i mam gotówkę na koncie po dwóch potwierdzeniach bitcoinowych. Ale lubię Revoluta doładowywać właśnie bitcoinami, bo lubię mieć alternatywę.

Dla wyjaśnienia, korzystam z takich usług rzadko, właśnie jak np. teraz, gdy po świętach i sylwestrze widzę zmniejszone kwoty na kontach bieżących, a przelewy od kontrahentów jeszcze nie wpłynęły.

Brak konieczności rejestracji jest dla mnie drugorzędny, gdyż i tak za każdym razem podaję swój email oraz ten sam numer konta. Ale zdjęć swoich dokumentów wysyłać do internetu nie lubię (m.in. dlatego przestałem korzystać z localbitcoins).

Edit: Jestem od lat na forum.bitcoin.pl ale tam jest tyle tematów, że tak na gorąco to trudno mi coś konkretnego znaleźć. A ja chciałbym po prostu dorzucić 100 GBP do mojego Revoluta, żeby subskrypcje mi się odnawiały…

1 polubienie

Nie chcę walnąć ostrego błędu ale to są chyba regulacje unii europejskiej (albo kogoś XD) i giełda bez tego nie za bardzo ma możliwość funkcjonować. Na twoim miejscu, poczytałbym, znalazłbym jedną giełdę do której możesz mieć chociaż względne zaufanie i po prostu zrobił o co cię prosi c:

https://niebezpiecznik.pl/post/przelewy24-skycash-revolut-skan-dowodu/

To chyba ma związek z tym i ja zrobiłbym tak jak oni też radzą - info na dowodzie i elo.

Wynika to w PL z ustawy z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. 2018 poz. 723) która to wynika z regulacji EU.

Ale to ma już rok bez miesiąca, a ja przez ostatni rok radziłem sobie dobrze i serwis webowy działał bez zarzutu. Może czas poczekać na Brexit? :wink:

Wiem, wiem. Tyle, że moje kwoty są bardzo dalekie od prania pieniędzy czy ogólnie kwot, którymi interesuje się rząd, zarówno pod względem ich wielkości, jak i częstotliwości.

Jak naprawdę będę chciał ruszyć kiedyś swoje bitcoiny i na przykład kupić dom lub apartament, to wtedy pójdę do radcy prawnego, a nie na forum. Na razie chciałbym sobie wypłacić 100 GBP na Revoluta a zrobił się problem :confused:

Rząd się interesuje każdą złotówką :smiley: po prostu to jest rykoszet tej ustawy. Łatwiej coś takiego było zastosować do wszystkich transakcji niż ustawić widełki.

Mój kolega wysyłający pieniądze do PL strasznie na to kurwował, koniec końców przyjęli mu jako ID prawo jazdy z zamazanym numerem (w Transferwise). Czy to reguła, nie wiem :slight_smile:

1 polubienie

Możliwe.

Może chcieć się interesować. Gdyby to się sprawdzało, w USA wciąż byłaby dominująca klasa średnia, która nie miałaby nic przeciwko temu, aby rząd interesował się każdym ich dolarem.

Innymi słowy rząd chciałby interesować się każdą złotówką, ale takich przelewanych jest zbyt wiele, pomijając już transakcje gotówka za usługę/przysługę.

To jest różnica między “chcieć” a “móc” :smiley:

Na tej samej zasadzie rząd chce wiedzieć o każdym koncie które masz założone w innym kraju; mnie Raiffeisen już wyciął raz numer wysyłając do PL info o koncie w CZ mimo że jestem rezydentem CZ i w takim wypadku nie powinni tego robić :smiley:

Ale Urzędowi Skarbowemu zajęło 4 lata dotarcie do informacji którą mieli z banku.