iPad mini problem z ekranem

iPad mini 4, urządzenie z pracy, jak początkowo się dowiedziałem “nie działa”, po przyniesieniu do domu i podłączeniu do zasilania nie pokazywał żadnych oznak życia, ale po podpięciu do macbooka i odpaleniu imazing udało się przejść w DFU i zainstalować iOS na nowo, co ciekawe ekran reaguje na dotyk i po omacku z podłączonym do QuickTime wszystko się powiodło. Ekran nadal czarny, tak jak by iPad był wyłączony, jednak dotyk działa i cała reszta też. Pytanie co tu można z tym zrobić oprócz po prostu wymiany ekranu na nowy, nie chcę też zbytnio go sam ściągać bo szkło jest pęknięte w jednym rogu i widać że uderzył w coś lub upadł, co zapewne jest przyczyną tego stanu rzeczy.


Mogło się “odlepić” ten dynks który łączy ekran z płytą główną

pytanie właśnie czy jest jeden dynks od “podświetlenia” a drugi od dotyku? czy wszystko idzie jednym, bo sam dotyk działa i mogę klikać ikonki itd. tyle że ekran jest czarny jak by był wył.

nawet jak idzie w jednym - taśma mogła się przekrzywić i nie łączy obrazu/podświetlenia i dlatego tak
możesz spróbować przyłożyć do niego latarkę, może przejdzie i zobaczysz, czy w ogóle daje jakiś obraz na wyświetlacz

nie posiadam latarki :stuck_out_tongue: ale ta z iPhone przyłożona do ekranu daje to że coś tam widać z ikonek jednak, więc to pewnie taśma, pytanie teraz jak to otworzyć przy tej złamanej szybie :thinking:

A nie można zostawić jako centrum zarządzania HomeKit? :smiley:

Mam do tego w domu innego iPada i Apple TV :wink: a ten mały jest z pracy gdzie nie używam HomeKit, jego przeznaczenie też jest zupełnie inne wiec bez ekranu jest przyciskiem do papieru.