Gwint albo Gwent zapraszam do gry!

Wreszcie się doczekałem Gwinta na telefon :slight_smile:
Na iPhone śmiga aż przyjemnie.
Zagrałem kilka bitew i to jest wciąż świetne!
Jak zwykle póki co trafiam na osoby mniej analityczne niż ja :slight_smile:

Jeśli ktoś nie wie o co chodzi. Gwint to taktyczna gra karciana która pojawiła się najpierw w Wiedźminie 3. Później powstała oddzielna gra na PC i konsole (chyba). A dziś wyszło na mobilki (czyżby tylko iOS?)!

Oczywiście mam reflinka który da mi jakieś pierdoły w grze i chyba wam tez.

Zarejestruj się w Gwincie, używając mojego zaproszenia i razem zgarnijmy nagrody! https://www.playgwent.com/invite-a-friend/6T8JRD3TUD

PS. Podawajcie swoje nickname z gry.

1lajk

Standardowo MrCloudancer, zapraszam do zapraszania :slight_smile:

pomodoru, zapraszam do mnie!

Czy jest jakiś poradnik jak w to grać? Nawet w Wiedźminie mnie tłukli zawsze. Zawsze.

Jak pobierzesz i odpalisz to masz samouczek całkiem dobry. Warto przejść.

Czekam na wersję android albo aż kupię iPada. Na pc dalej czeka na mnie ta gra fabularna z elementami gwinta.

1lajk

Nie warto się uczyć. Za 2 miesiące deweloperzy znowu coś namieszają w mechanice i trzeba będzie ogarniać od nowa :smiley:

1lajk

No jak dla mnie to bardzo podobna gra jak do początków Gwinta na PC :slight_smile:

Podobna? Połowę kart zmienili. Dodali chociażby pozycjonowanie na liniach.

Na tam się devom nie dziwię, bo stagnacja i ustalona META, to najgorsze co może tego typu grę spotkać. W przypadku każdego multi, czy to karcianki, moby, czy strzelanki jedyną stałą rzeczą jest zmiana :wink:

Tak ale zmiany które zachodzą w Gwincie nie mają na celu zmiany stagnacji czy mety. To działania które całkowicie zmieniają grę, co powoduje, że jest kompletnie nieprzewidywalna i masa graczy ma z tym problem. Scena esportowa zupełnie nie istnieje. Wyobraź sobie sytuację gdzie jakiś czas składasz swój budżetowy deck po czym wychodzi patch (u mnie było to akurat wprowadzenie pozycjonowania na liniach) który powoduje, że generalnie możesz sobie te karty wyrzucić bo już ze sobą nie działają. Nikt mi nie wmówi, że jest to zdrowe dla gry. No i idą za tym liczby. Gwint jest, był i będzie mocno niszową karcianką i to tylko i wyłącznie z powodu nieogarniętych deweloperów. Po premierze W3 ludzie na kolanach błagali Redów o wydanie samodzielnego Gwinta.

Bardzo podobna? Spróbuj sobie rozegrać teraz partię papierowymi kartami dołączonymi do gry. Zasady są totalnie inne.