Co kupić?

Nie oglądałem ale może się przyda.

@lexwon Ja CarPlay mam w aucie, moje radio posiada tą opcję tyle że tylko po kablu i chcę zrobić tak żeby było połączenie bez kabla jedynie

1 polubienie

Mam gdzieś chyba cplay2air. Nie używam, bo denerwowało mnie to, że łączyło sie z telefonem przez 5 minut po zgaszeniu silnika jak już siedziałem w domku. Miało też delikatny lag (ale bez jakiegoś dramatu). Możemy się dogadać :slight_smile:

Edit: jednak to nie cplay2air a Carlinkit

Na urządzeniu jest jeszcze oryginalna folia :slight_smile:

1 polubienie

Ja mam to

I jestem zadwolony. Jest już widzę nowsza wersja. Kup to na allegro albo amazonie żebyś mógł bez problemów zwrócić. Bo w różnych autach to też różnie działa.
Lag w interfejsie jest ale w miarę akceptowalny.
Zdarzają się miejsca gdzie potrafi się to rozłączyć. Ale całe szczęście na moich trasach codziennych nie mam takiego miejsca.
U mnie łączy sie to około 15/25 sekund.

TLDR: U mnie działa ale u Ciebie nie musi. Kup i sprawdź.

1 polubienie

to jednak poczekam na update do volvo az bedzie to hardwarowo rozwiązane. a w Yukonie po prostu kupie nowe radio które to już ma.

bo też się mocno zastanawiałem czy nie kupić modułu bezprzewodowego do carplay ale przy starcie 30s, lagach i rozłączaniu to chyba bym się wkurwił tylko:)

To ja polece rozwiazanie good enough, byc moze juz gdzies tutaj o tym pisalem. Zakupilem w Carrefour kabelek magnetyczny, cos a’la Magsafe, tyle ze do telefonu. I teraz podlaczenie Android Auto to polozenie telefonu na poleczce i mniej wiecej przylozenie kabla do telefonu - magnes lapie i jest gitara.
Zalaczam randomowy link z netu: https://www.mediaexpert.pl/smartfony-i-zegarki/akcesoria-do-telefonow/kable-i-przewody/kabel-magnetyczny-msonic-mlu657-3a-3w1-mircro-usb-usb-c-lightning-transfer-i-ladowanie

To rozwiązanie jest super aż do momentu kiedy przestaje. Sam tak używałem przez 3 lata i było w 80% okej. Ale czasem coś nacisnęło na telefon i kabelek się rozłączał. Wzięcie telefonu do ręki to gwarancja resetu AA, bo kabelek się wypnie. Nie wróciłem do tego rozwiązania, wolę wpiąć kabelek tradycyjnym sposobem.

mam od prawie roku Ottocast u2 air pro
po mojej rekomendacji kupił też szwagier do samochodu z Carplayem niedotykowym i też jest bardzo zadowolony
jest nieduży i lekki, więc łatwo go skitrać - u mnie też leży koło ładowarki indukcyjnej i powiedziałbym, że praktycznie nie przeszkadza, gdyby nie to, że jej nie używam, bo w zasadzie i tak nie działa (Toyota Corolla 2021, podobno znany temat tych ładowarek, że są humorzaste)

ja swój brałem z OLX, gdy był jakiś wysyp po taniości, bo parę tygodni wcześniej chyba wpadła duża promocja na Amazonie :wink:
jeżdżę codziennie, więc bootuje się i wyłącza wraz z samochodem po kilka razy dziennie i może ze dwa razy musiałem go zresetować na miękko, poza tym obywa się bez problemów

Mapy i nawigację ogarnia praktycznie bez lagów względem kabla, lagi występują przy audio - kliknięcie pauzy czy skipowanie to 1-2s oczekiwania w zależności od appki, ale nie jest to wielki problem imho

nie wiem, czy nie pojawiło się coś jeszcze nowszego na rynku, ale jako punkt odniesienia bym brał pod uwagę tego ottocasta

O, właśnie mi przypomniałeś kolejny powód, dla którego nie korzystałem z bezprzewodowego: drenaż baterii telefonu.
W dłuższą trasę i tak musiałem podłączyć telefon kablem do ładowania, bo bateria znikała w oczach, a ładowarka indukcyjna w aucie jedyne co potrafi to robić z telefonu bardzo gorący przedmiot.

ja zawsze jak wsiadam do auta i Carplay się już połączy wypowiadam magiczne “Siri, low power mode”, a i bez tego Always On Display wyłącza się sam po połączeniu z Carplay

druga rzecz, że testowałem jeszcze na starym telefonie (13 Pro) i w moim przypadku na tej samej poranno-popołudniowej trasie połączenie przez Bluetooth (Tidal/podcasty, samo audio, bez map) zjadało mi więcej baterii niż zjadało przez bezprzewodowy Carplay z donglem…

z mapami bateria oczywiście schodzi szybciej, ale to wciąż kategoria kilkanaście-dwadzieścia kilka procent baterii na kulkudziesięciominutową jazdę po mieście w kilka miejsc

ale tak, na trasy też podłączam kablowo, tylko ustawiam limit ładowania na 80% żeby się nie przegrzał i jest git

Ale po co tak jak można najpierw smart home zrobić. Zapomniałeś, gdzie jesteś? :grin:

3 polubienia

Dobra, potrzebuję rady - budżetowy eksperes ciśnieniowy, nie musi robić białych kaw, najlepiej jednak automat, bo nie chce mi się kupować młynka :wink:

Zobacz na te Philips LatteGo, są w różnych półkach cenowych.

Mam Krups od 7 lat i nie chce umrzeć.

Jaki?

Bodajże Krups EA8170

Śmieszna sprawa, bo rodzice mają taki przez podobny okres czasu i w tamtym tygodniu im padł. Dokładnie to 2/3 kawy wylewa się spod ekspresu, a 1/3 trafia do filiżanki.

1 polubienie

Mam jakieś stare (ponad 10 lat), kolbowe DeLonghi i działa bezproblemowo cały czas

Mam to

Jestem bardzo zadowolony, do czarnych idealny, użytkuje od około 2 lat i jest ok.

Mam taki dylemat. :slight_smile:

Jakiś czas temu udało mi się „wywalczyć" z partnerką duży TV do salonu - padło na 75" ekran, który pociągnął za sobą konieczność zakupu odpowiedniej szerokości szafki pod niego (180 cm). W związku z tym, zrobiło się dość tłoczno na ścianie, na której dotychczas stały, obok telewizora, kolumny na standach. Miałem tego świadomość i zgodziłem się (z nadzieją, że uda mi się i o to „powalczyć"), na usunięcie tych „brzydkich, zajmujących niepotrzebnie miejsce" podstawek wraz z głośnikami.

Aktualnie został mi wzmacniacz z podłączonym do niego CD, gramofonem i streamerem, który robi za napęd do słuchawek. Od jakiegoś czasu słucham muzyki w takiej konfiguracji i - o dziwo - sprawdza się to bardzo fajnie. Posiadany wzmak ma solidną dziurkę słuchawkową, a i słuchawki też nie są jakimś dziadostwem z marketu.

Problem jest jednak w tym, że za źródło dźwięku w mieszkaniu, czy to podczas słuchania radia, podcastów, czy w momentach, gdy nie mam ochoty zasiadać na fotelu ze słuchawkami, robi Echo Dot 5. generacji. Nie gra to najgorzej, ale jest w opcji niczym zwykłe radio w samochodzie - lepsze to, niż nic. I tak rozkminiam, cóż począć, a opcje są takie:

  • powalczyć o kolumny i zagracić sobie salon (cenię wizualny minimalizm),
  • kupić małe kolumienki, które ustawię na regale na bocznej ścianie i szału nie zrobią, ale też zagrają całkiem OK,
  • wymienić Echo Dot na coś sensowniejszego o podobnej funkcjonalności, np. Sonos Era 300 czy Five,
  • kupić przyzwoity soundbar pod TV i cieszyć się przy okazji lepszym dźwiękiem podczas oglądania filmów i seriali.

No i tak gdybam, zastanawiam się… Co radzicie? :smiley:

1 polubienie