Bezobsługowy NAS

Cześć, tak naprawdę to powinny być 2 osobne wątki (z czego 1 już jest na forum, jednak nie wyłuskałem tam odpowiedzi na pytanie). Mam PC z 2012 - około 1000zł -, który się kurzy i nie mam backupu (żadnego).

  1. Najprostszy sposób na backupów podstawowych danych
    Time Capsule nie jest już wspierany i ma tylko 1 dysk. Jaka jest alternatywa dla niego, która będzie miała przejrzyste i intuicyjne GUI? Raz skonfigurować i zapomnieć.

Wystarczy, że będzie widoczny jako zewnętrzny dysk w Finderze. Nie potrzebuję dostępu do plików z poziomu telefonu.

  1. Lekkie kucowanie z tutoriali.
    Wykorzystać stary PC jako NAS na Linuxie. Konfiguracja tego jest zbyt czasochłonna, irytująca w moim odczuciu. Jaki NAS który ma dobrą instrukcję obsługi (community, tutoriale, faq, etc)?

Myślę tutaj o dodatkowych opcjach jak szyfrowanie - to najważniejsze, może jakiś Adblock w LANie.

Chyba najważniejsze pytanie czy za 1000zł jest to wykonalne?

Jeśli chcesz gotowy nas to budżet chyba za mały na nowy. Są w zasadzie dwie firmy: qnap I Synology. Kupujesz model z dwoma dyskami i sprawa załatwiona.
Jeśli chcesz mieć coś nad czym masz pełną kontrolę i jednocześnie jest taniej to FreeNAS - ale myślę że to nie dla ciebie, jak nie chcesz grzebać w tym

1lajk

Ok, czyli dowolny dwudyskowy model któregoś z wymienionych producentów co do zasady powinien być bezobsługowy i mieć przyjazne GUI (?). Jednak musiałbym trochę dopłacić do tego.

A jak wyglada w praktyce konfiguracja FreeNAS który pojawia się dosyć często w wątkach. Czy tutoriale są 1:1 można zrobić kopiuj wklej do terminalna i będzie działać czy bardziej jak Linux - dużo wariantów, każdy pisze co innego i dopiero mix odpowiedzi działa.

Tak, obydwaj producenci mają bardzo przyjazne GUI :upside_down_face:

Synology chyba bardziej :nerd_face:

1lajk

A ja przewrotnie zapytam co chcesz backupować.

NAS ma sens (w mojej ocenie) jako np. centrum domowej rozrywki, plus zapasowy backup zdjęć, ale główne miejsce gdzie trzymam rzeczy to chmura.

Stawianie dwudyskowego NASa żeby trzymać tam “instalatory linuxa” czy legalne kopie filmów to trochę strzelanie do muchy z armaty, skoro jednodyskowy zrobi to równie dobrze za dużo niższą kwotę.

Jeżeli zaś to ma być np. storage na zdjęcia to wolałbym chyba je trzymać w którejś usłudze chmurowej bo tam to już na serio musiałoby się podziać grubo żeby wszystko padło.

A jak dokumenty i takie tam to pakiet od MS w połączeniu z o365 wygląda lepiej.

Sam mam Qnapa w domu i poza jarankiem przy instalacji to mam tam w sumie tylko odpalonego plexa i nic więcej, a tak się napalałem na backupy, VPNy i inne cuda.

1lajk

To dobre pytanie. Jak o tym myślę to faktycznie wychodzi, że głównie byłyby to zdjęcia i trochę mp3. Łącznie jest to 50GB, które są dla mnie ważne. Ogólnie brakuje mi zcentralizowanego miejsca do którego mógłbym wrzucać beztrosko rzeczy „na później”. Obecne 50GB to jest efekt srogiej segregacji, sprzątania i porządkowania.

Zdjęcia trzymam w iPhotos, a muzykę w iTunes. iCloud jest pod tym względem bardzo wygodny, ale krzywię się na myśl, że już do końca życia byłbym przywiązany do abonamentu. Dodatkowo trochę kubeł zimnej wody po ostatniej mini aferze, że iCloud nie jest taki samym sejfem jak iPhone.

Próbowałem wrzucić plik biblioteki zdjęć do pCloud, a potem do Keybase, ale były problemy z synchronizacja i/lub poprawnym działaniem aplikacji. Chmury typowo zdjęciowe odpadają ponieważ nie obsługują Live Photos lub kompresują.

W NASie upatruję dodatkowe możliwości, jak miejsce na lokalne backupy urządzeń iTunes i możliwość zaszyfrowania tej kopii, a przynajmniej możliwość nie zgadzania się na regulaminy 3rd party. Pewnie też Time Machine na bieżąco by się backupowało.

Hm, w sumie to chyba jest coś w rodzaju prywatnej chmury niż kopii zapasowej per se. Zamiast trzymać rzeczy na wewnętrznym dysku byłyby pushowane na zewnętrzny… :thinking:

Google photos robi backup live photos dokładnie w tym samym formacie co iPhone. Jedyny ból to kompresja ale może wyjść i tak sensowniej niż zostawianie u siebie.

Mp3 wszystkie co miałem wrzuciłem na Google Music sto lat temu i tak se tam siedzi.

Anyway - wydaje mi się (choć mogę się mylić i ktoś mnie wyprowadzi z błędu) że wystarczyłby Ci jednodyskowy NAS plus darmowe Google photos jako backup backupu :slight_smile:

Google Photos kompresuje do 16M więc, w mojej osobistej opinii, jak nie trzaskasz zdjęć do DLP to większe rozdzielczości to tylko strata miejsca. Oglądasz te zdjęcia maks na 55" TV a w większości na kompie czy telefonie.

Odradzam jednodyskowy NAS. Jesli to bedzie twoj backup, to pewnie dalby rade, ale juz sam mowisz, ze bedziesz go uzywal pewnie jako dysk sieciowy, czyli to bedzie jedyne miejsce gdzie pliki beda umieszczone. W przypadku awarii dysku tracisz takie pliki.
Paradoksalnie sporo ludzi twierdzi ze NAS to nie jest backup :slight_smile: i jest w tym troche racji, bo jak przyjdzie wirus szyfrujacy dyski, to zaszyfruje takze te na NASie.
Rozwiazaniem jest backup do chmury - np storage S3: https://aws.amazon.com/s3/pricing/

jesli wybor pomiedzy synology a qnap to na dniach ma wyjsc DSM 7.0 - nowy system operacujny do nasow od Synology i wyglada bardzo obiecujaco !

1lajk

A co myślicie o postawieniu NAS na malinie?

Dlatego trzeba odpowiednio zeskalować.
Jak to ma być na zasadzie - wszystko mam na kompie, na koniec dnia backup to jeden dysk wystarczy.
Jak chce używać jako dysku sieciowego a używa np. tylko plików o małej objętości, wówczas dużo lepszym rozwiązaniem jest kupienie Onedrive z O365;
NAS z podwójnym dyskiem w domu to rozwiązanie które nie każemu jest potrzebne a kosztuje trochę pieniądza. To jak kupowanie enterprisowej drukarki-kombajnu do wydruku faktury raz w tygodniu.

To jest warte rozważenia i mówię to z własnego doświadczenia, gdzie miałem w planach kupowanie Synology DS718+ i wyobrażenia co to nie będę na tym robił, a koniec końców wylądowałem na jednodyskowym Qnapie i talerz w środku się kręci ze trzy razy w miesiącu.

Dla pasjonatów super zabawa :wink:

Spoko, ale raczej nie spełnia warunku “bezobsługowy”, przynajmniej na początku :smiley:

Ale można malinę potem wykorzystać do innych celów :wink:

Jeśli już jest taki temat to zapytam - co sądzicie o NASach od Drobo?
Kiedyś dostałem Drobo 5n i stoi cały czas w kartonie. Nie bardzo wiem czy nadaje się do czegoś więcej poza backupem zdjęć lub Plexem. Przynajmniej jak porównuje funkcje z Synology to wypada kiepsko.

FreeNAS ma GUI calkiem przyjazne. Rowniez ma uslugi dla MacOS, ale nie wiem jak dzialaja bo uzywam glownie SMB i NFS.
Co do back up plikow to na przyklad zdjecia trzymam na NAS lokalnie plus Amazon Photos. Maja Amazon Prime moge wrzucac bez zadnej kompresji wszystko co chce.
Dokumenty trzymam w OneDrive z Office.
Szczerze mowiac jezeli tylko do tego zeby robic back up zdjec, dokumentow to polecam jakas chmure, a nie NAS.

1lajk

Na YT ktoś wypowiadał się o Drobo vs Synology i stwierdził dokładnie to samo. Drogi sprzęt, idiotoodporny, z fajnym GUI.

A zamiast NAS’a może WD My Cloud? Jest to w jakiś sposób lepsze od Google Drive lub pochodnych?

Pozwolę się nie zgodzić. Jak mówi staropolska mądrość ludowa: „Two is one, one is none”. Zacząć trzeba od tego, że nie ma obowiązku kupowania nasa jedynie od Synology albo QNAPa, podstawowe funkcje zapewniają też tanie dyski typu Zyxel czy coś podobnego. Miałem dawno temu (2012r?) jednodyskowego Zyxela, trochę go poużywałem, sprzedałem kumplowi i on go używa do tej pory, w 2013 kupiłem dwudyskowy nas Lenovo i używam go do dzisiaj, a kiedy go kupowałem, był tańszy z dwoma dyskami 3TB niż Qnap/Synology bez dysków. Jeśli nie zależy Ci na jakichś wymyślnych funkcjach to pole do oszczędności jest. Nasa używam do backupów Time Machine z komputerów oraz do trzymania multimediów, których nie chcę, ze względu na objętość, trzymać na kompie lub też chcę mieć do nich dostęp z innych urządzeń. Przez 7 lat padły mi dwa dyski, ale były z jednej fatalnej serii Seagate’a, od wymiany w 2016 roku, mam, tfu tfu, spokój. Gdybym miał jednodyskowego nasa, już dwa razy pożegnałbym się z danymi. Inna sprawa, że ja jestem trochę skrzywiony jeśli chodzi o backupy i wszystkie dane poza wspomnianymi multimediami (filmy i muzyka) mam na dwóch komputerach i na nasie w postaci luźnej, na nasie w postaci dwóch backupów Time Machine, w chmurze i na dysku zewnętrznym podłączonym do komputera stacjonarnego, i jeszcze zastanawiam się, czy nie dołożyć jeszcze jednego dysku do routera w wolnostojącym garażu, żeby zabezpieczyć się przed jakimś fakapem typu pożar w domu :grin: